Dzisiaj był zajebisty dzień. Normalnie kocham panią od matmy, informatyki, historii, pana od PO i naszego psorka od gegry. A za co. Za cały dzień spędzony na hali, bo były zawody chłopaków. Woww grali jak zawodowcy, Podziwiam ich. A nasi chłopcy wygraliii, oh yeahh. A ile ciach, jak to moje koleżanki ujeły było. Ale ja tam nie patrzyłam na urodę tych 'słodziaków', bo... no bo z wiadomych przyczyn. Zawody. w sensie organizacyjnym były strasznie fajnie zrobione. Ale kurzczę jutro już koniec sielanki. Sprawdzian z angielskiego :D Niby się coś uczyłam ale czy to coś da ?? A własnie przed chwilą wróciłam od mojej przyjaciółki, jak zwykle były śmiechy. Dobra kończę, dobranoc. I oby dotrwać do piątku :)
Tekst dnia: cała moja klasa do pani od historii
my: Proszę panią może pójdziemy na halę bo nasi grają ? (a nasi wtedy nie grali)
Pani: Ale po co, może lepiej byśmy się pouczyli, pójdziecie na przetwie
my: Proszę panią ale na prerwie nie będą już grać, no chociaż raz
pani: Dobrze, ale macie isć za mną :))
Piosenka dnia: Andrea T Mendoza : Get Dat Love
fajni tacy nauczyciele :D.
OdpowiedzUsuńmiłego piątku :).
miło mi ;) obserwuje twojego bloga :)
OdpowiedzUsuńfajny blog :D
OdpowiedzUsuńobserwuję.
I just couldn't leave your site prior to suggesting that I actually enjoyed the usual information a person provide on your guests? Is gonna be again frequently to investigate cross-check new posts
OdpowiedzUsuńHere is my page ; their website