 |
| cały dzisiejszy dzień w takim minimalistyczym wydaniu :P noo i młody jest :D |
Hej :D Dzisiaj nie zacznę od co notkowej pogody, bo się nie zmieniła od dnia wczorajszego :P Jak wczoraj wspominałam dzisiejszy dzień, calutki spędziłam z moim bratem na wygłupach w Rzeszowie. Hehe fajnie na pewno te kilka godzin sprawiły, że uśmiech nie bd mi schodził w twarzy przez kilka następnych dni :P A co robiliśmy ?? Najpierw połaziliśmy po Starym Rynku. Potem na nasze ulubione zapiekanki i shake'i z Maka :P Następni przeszliśmy się na rynek. Stoi tam taka fajna wystawa zdjęć, tak to można ując. Dwa zdjęcia były dla mnie miłą niespodzianką, ale to pokarzę jutro :P Potem przemaszerowaliśmy ulica 3 Maja, przez Most Zamkowy i doszliśmy do celu naszej 'podróży'- czyli Millenium Hall. Szliśmy tak tylko i wyłącznie do kina,i na coś słodkiego, bo ten mój braciszek to straszny łasuch, chyba jak każde dziecko :P Ale mieliśmy tam też do czynienia z wątkiem siatkarskim Ale od początku. Siedzimy sb razem z moim bratem przy coli, ja jak zwykle z nosem w telefonie, a mój brat nagle tak 'Igła, igła'. Noo i myślę sobie, co on sobie ubzdurał, ale dobra nic dalej patrze w tela. A on znowu to samo tylko że zaczął mnie jeszcze szturchać, noo to po patrzyłam gdzie mi kazał, i patrzę a kilka metrów przed nami stoi Krzysztof Ignaczak z żoną, córeczką i jeszcze jakąś panią. Gdyby nie mój brat pewnie bym go nie zauważyła, w sumie to nie mam skłonności patrzeć na ludzi w centrach handlowych, nawet jeśli w nim miałaby się znajdować cała nasza kadra, pewnie bym i tak tego nie dostrzegła :P Ale nic siedzimy dalej, a mój brat tak 'Noo Ania podejdźmy do niego, pogratulujemy medalu i strzelisz mi fotke i pójdziemy'. Chwilę się wahałam, bo wiadomo to jego czas wolny, którego ma mało i tak mi głupio było. Ale myślę raz kozie śmierć i poszliśmy. Pogratulowaliśmy, ładnie poprosiliśmy o wspólne zdjęcie z młodym i podziękowaliśmy. Nawet nie wiecie jakiego mój brat miał banana na twarzy :P Ale powiem wam szczerze że rękami mnie trochę trzepało, bo w życiu się nie spodziewałam że spotkam świeżo upieczonego złotego medalistę i najlepszego libero tegorocznej LŚ, w centrum handlowym :P Ale dziękuje Bogu też za to, że wzięłam ze sobą aparat, i że mogłam go znaleźć w torebce (za którymi nie przepadam :P wole plecaki). W sumie w mojej torebce nie ma niczego więcej niż telefonu, czasami aparatu i jakiejś książki (bądź czasopisma [sportowego rzecz jasna]), portfela, mgiełki, chusteczek, słuchawek, i okularów przeciwsłonecznych :P No i w taki sposób opisałam wam zawartość torebki :P A potem poszliśmy do Multikina na Epoka Lodowcowa 4 w 3D. Jakoś nie przepadam za tą technologią, ale film mi się strasznie podobał i polecam go :D Al i tak z niecierpliwością czekam na kolejną część Madagaskaru !!! Matko znowu się rozpisałam, a jeszcze tyle mam do powiedzenia. Więc szybko w żołnierskich słowach :P Jak wczoraj mówiłam popracowałam trochę nad blogiem, i założyłam fan page'a. Nie będę nikogo zachęcać do popularnego kliknięcia 'Lubię to'. Kto będzie chciał to to zrobi, kto nie to nie. W moim opisie podałam też mój adres e-mail, numer gg,link do twittera i właśnie do fan page'a. Jeśli macie jakoś sprawę to śmiało walcie na któryś z tych kontaktów.Dzisiaj zostawiam was też z filmikiem, który nakręciłam właśnie dzisiaj. Nic nadzwyczajnego ale zawsze to coś, bo ostatnio zauważyłam że wieje tu nudą i rutyną. Tak wiec dzisiaj możecie się obejrzeć jak to mój brat opowiada anegdotę dotyczącą parkingu pod Mostem Zamkowym:P (filmiki dodam jak tylko sie załaduje )Teraz to już serio na tyle :P Na razie :)