sobota, 31 grudnia 2011

Spontaniczne życzenia :D

Dzisiaj nagrałam dla was filmik. Może moja twarz nie jest za bardzo wyraźna, ale tak miało byc. Od razu przepraszam za jakośc, ale nagrywane kamerką, i za te wszystkie 'eeeee' i 'yyyyyyyy' ale nie umiem skladac życzen i wg to mój taki pierwszy filmik. Więc życze Happy New Year'a :DD


P.S.
Widac mojego złamanego palucha hheheh :P

czwartek, 29 grudnia 2011

Rzeszowskoooo (...)

zabawa z bombką ;DD




Witam wszystkich czytających moje wypociny. Dzisiaj byłam w Rzeszowie i jestem z tego wyjazdu bardzo zadowolona. Po pierwsze z moim palcem, co raz lepiej i bardzo się z tego cieszę, a po drugie byłam na małych zakupach. Może to jakieś dziwne, ale nie za bardzo lubię chodzić na wielogodzinne maratony, po galeriach handlowych. Ale nie powiem, że czas od czasu nie odwiedzam ich. Więc po wizycie u lekarza, pojechałam do rzeszowskiej Plazy, w celu udania się do Empika. A po co tam byłam. A już mówię, byłam po bileciki na Puchar Polski. Z miejsc, jakie zamówiłam jestem bardzo zadowolona, i już się nie mogę doczekać. A potem zaczęłam buszować, po sklepach. A kupiłam sobie bardzo fajne getry, takie cieplutkie, i w kolorze 'kawy z mlekiem'. Zakochałam się w nich od razu. Potem wstąpiłam, do Golden Rose i zakupiłam świetny lakier. Tak wg jestem uzależniona od lakierów do paznokci, a moim zdaniem najlepsze są właśnie z firmy Golden Rose, cena może nie jest niska, ale jakość cieszy :D Hmm co by wam jeszcze napisać. A już wiem, słuchałam dzisiaj przerywanej relacji z meczu Olsztyn vs Resovia. Oczywiście goście wygrali 0:3. Cieszę się z dobrej formy rzeszowian i oby tak dalej. Jutro ma u nas chodzić ksiądz po kolędzie. Jest nowy i jestem ciekawa czy w bezpośredniej rozmowie będzie taki jak jego poprzednik. I chyba będę już kończyć, bo nie chce mi się już pisać. Pozdrawiam.


Piosenka dnia:     kings of leon- use somebody ♥


P.S.
Przypominam o pytaniach do mnie. Jeśli masz jakieś , pisz w komentarzu :P

P.S. 2
Jakieś zdjęcie dodam jutro, bo nie mogę znaleźc ładowarki do aparatu :p to przez ten zakichany bałagan :P

środa, 28 grudnia 2011

Po-świątecznie ;D

moje dzieło ;DD


Cześć!!! Jak tam po świętach. Mnie złapało po-świąteczne lenistwo. Nic mi się masakrycznie nie chcę, a jak sobie pomyślę o nauce to już w ogóle.Nie było mnie tu dwa dni z powodu  'patrz powyżej'. A co się u mnie wydarzyło. Więc w Szczepana byłam u mojej przyjaciółki. Gadałyśmy, śmiałyśmy jak zwykle. A wczoraj ona przyszła do mnie. I jestem jej za to wdzięczna, bo jeśli nie odwiedziłaby mnie to leżałabym w łóżku do wieczora. Seryjnie. A wieczorkiem gadulec. Tak w ogóle to ja nie wiem jak ogarnęłam 5 rozmów na raz. Ale jakoś mi się udało. Nie ma to jak wygłupy z Kacperami ;P Nie nie pomyliłam się w pisowni. A potem jeszcze doszedł Marcin itd. A dzisiaj zrobiłam takie fajne gwiazdki. Zdjęcie na górze. Napracowałam się ale myślę że się opłacało. Ale najlepsze było to że siedzę sobie kulturalnie w salonie i tworzę a każdy kto przechodził przez salon  pytał (tu mam na myśli mojego tate, braci i dwóch kuzynów) 'Co to??'. No sorry ale czy to nie są gwiazdki ??. Ale kończę z tym tematem. A jutro jadę na kontrole mojego palucha. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i nie zostanę w szpitalu. A tak po za tym będę kończyć, bo w ostatnich dniach nie mam weny. Pozdrawiam ;DD

Piosenka dnia: One Directiom- What Makes You Beautiful        uwielbiam ją ♥♥♥

P.S.
Przypominam o pytaniach do mnie. Jeśli masz jakieś , pisz w komentarzu :P

niedziela, 25 grudnia 2011

Kuzynosko- na ich cześć

moja choineczka ;D


Witam wszystkich. Co tam u was słychać po drugim dniu świętowania, bo u mnie super, ale może opiszę, co działo się u mnie w ostatnich dniach. Zacznę może od piątku. Zostałam w 'brutalny' sposób zbudzona przez moich kuzynów. Normalnie nie dadzą się człowiekowi, który poszedł tego samego dnia spać (poszłam  po 1) wyspać. Ale ja się jeszcze na nich odegram, niech sobie nie myślą. Przynajmniej miałam miłe towarzystwo, podczas jak to powiedzieli porannej kawie, którą piłam po dwunastej. A resztę tego dnia spędziłam najpierw na zakupach, a później w pomaganiu w kuchni. W sobotę od rana był wielki chaos związany z wigilijną kolacją. Krzątanie się po kuchni i sprawy związane z nimi. Ja z powodu ograniczonej władzy w prawej ręce zajęłam się dekoracją stołu. Nie będę kryła, że w tym roku mi się udało ładnie.BTW: A wiecie czego się jeszcze nauczyłam ?? Wiązać krawat. Wcześniej tego nie umiałam ale podszkoliłam się na bracie i tacie hahha. Po czternastej pojechaliśmy do mojego dziadka, gdyż tam miała odbyć się moja pierwsza Wigilia. Wszystko poszło sprawnie. Po pierwszej kolacji, miała się odbyć u nas druga, gdyż mamy dużo rodzinę i u mojego dziadka robimy tak, że zjeżdża się rodzina od mamy, a u nas od taty. Na tej drugiej bardziej mi się podobało, gdyż zawitali do nas moi cudowni kuzynie. A tak w ogóle to uwielbiam ten jeden dzień w roku, ponieważ możemy się tak spotkać całą rodziną w komplecie. Miałam iść jeszcze na Pasterkę, ale zaspałam i nici z tego. Nie pierwsza, nie ostatnia. A dzisiaj bawiłam się świetnie, ale może od początku. Poszliśmy dziś na sumę. Potem zjedliśmy pyszny obiad. A potem przyjechała do nas moja ciocia z wujkiem i oczywiście niezastąpieni kuzyni. Tak sobie myślę, że ten post powinien być w całości napisany o nich. Hahah ;D. A po czwartej pojechaliśmy do drugiej cioci, bo mieliśmy świętować zaręczyny mojego najstarszego kuzyna ;DD. A tam to dopiero była siara na maksa. Po pierwsze chcieli mnie wygonić do pokoju, w którym urzędowali najmłodsi, i to same chłopaki, ale powiedziałam że z gównirzerią nie będę siedziała i pozwolili mi z nimi zostać ;p Pośmialiśmy się, spotkałam się z dalszymi kuzynami. Oczywiście przy takiej okazji chcieli mnie sprowadzić na złą drogę. Oszz, ale się nie dałam. A w tekście dnia napisze wam mój inteligentny dialog z moim kuzynem M. No i na tym zakończę dzisiejszą dłuższą notkę. Jeszcze raz życzę wszystkim, wszystkiego, co najlepsze. Pozdrawiam ;D. A i jeszcze dodam że u mnie jest śnieg heh ;DDD


Piosenka dnia:  tinie tempah feat ester dean -love ♥

Tekst dnia: M(mój kuzyn): Ej Ania napijesz się czegoś?
                  A(ja): Nie dzięki.
                  M: Ale może chociaż turbo coli
                  A:  A co to ?? (ja w kwestii alkoholu jestem cienka ;P)
                  M: Noo cola zzzz.....
                  A: Jak coś z alkoholem to ja dziękuje.
                  M: Gdzie z alkoholem, tylko trochę wódki jest ;D
                  A: Ojj to widzę że my mamy inną definicję słowa 'alkohol'. Wiesz może spróbuje za jakieś
                       półtora roku.
                  M: Kuzynka nawet nie żartuj, na moim weselu się nie napijesz ??;(
                  A: Przykro  mi ale nie :) Tylko nie smutaj mi tu ;P (...)

PS.
Nie znacie kogoś, kto robi nagłówki na bloga ???

PS.1
Za błędy przepraszam ;D

PS.2
Czy jest u was taki zwyczaj jak posypywanie słomą, sianem, trotami lub czymś innym domów młodych dziewczyn. Bo u mnie jest i niestety dziś potrzebne były mi grabie :P. A tak przy okazji pozdrawiam tych 'słomiarzy'

PS.3
O dzisiaj możecie zadawać  mi pytania, które was nurtują. Walcie do  mnie śmiało, możecie zadawać  po kilka na raz. Na wszystko postaram się odpowiedzieć . Jeśli nazbiera się ich trochę (w co trochę wątpię) opublikuje je na początku roku. A wszystkie piszcie w komentarzach.

PS.4
Dzisiaj trochę chaotycznie ;D

sobota, 24 grudnia 2011

Świątecznie :D


Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyc wszystkim blogowiczą i nie tylko przede wszystkim dużo zdrowia, szczęścia, spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń, pogody duch i dużo, dużo uśmiechu. Pozdrawiam wszystkich i życzę udanej Wigilii spędzonej w rodzinnym gronie ;)).
                                                                                             
                                                                                                               Blikeasier

czwartek, 22 grudnia 2011

Misz- masz ;P

takie wczorajsze z nudów ;P



Cześć wszystkim. Dopiero teraz zechciał mi się pisa posta, bo jakoś tak mi się ani wczoraj ani dzisiaj nie chciało pisać. Może trochę o wczorajszym dniu. Zaczął się bardzo obiecująco. Na biologii pisałam sprawdzian, który na dobrą sprawę miałam napisać jakieś dwa tygodnie temu. Jestem z siebie zadowolona, bo napisałam prawie wszystko. A potem wszystkie lekcje jakoś szybko zleciały. Na PO przyszła do nas pani dyrektor i poprosiła kilka dziewczyn do ustrojenia jeszcze jednej choinki. Więc że miałyśmy pisać sprawdzian z informatyki (tak właśnie z tego przedmiotu. Czy ktoś kiedyś pisał sprawdzian z infy ?? ), Nagadałyśmy pani Joli, że mamy wszystkie iść ubierać tą choinkę. A ona nam uwierzyła. Potem okazało się, że tak choinka miała pójść do pokoju nauczycielskiego, więc nie starałyśmy się za bardzo. A po tym ubieraniu wybrałam się na nasze pożegnanie przed końcowo-roczne. Byłyśmy na pizzy i było mega zabawnie. Wróciłam do domu koło 17. Nudziłam się strasznie, więc posprzątałam trochę w pokoju. A potem słuchałam relacji z meczu Asseco Resovia vs Draisma Apeldoorn. Na szczęście rzeszowianie wygrali i sprawili mi bardzo fajny prezent na święta ;DD. A dzisiejszy dzień był dla mnie dość dziwny. Nie poszłam do szkoły na naszą pierwszą wigilijkę klasową, bo musiałam jechać do szpitala na kontrole mojego paluszka. Okazało się, że palec się jakoś nie prawidłowo zrasta, i jeżeli za tydzień nic nie zmieni, będą mi wkładać jakieś druty, a to się wiąże z jakimś lekkim zabiegiem;(. Noo miałam plany żeby spędzić sylwestra z przyjaciółmi w Rzeszowie, ale nie w szpitalu, tylko na rzeszowskim rynku. Zobaczymy, co się wydarzy za tydzień. Trzymajcie za mnie kciuki, abym nie musiała cierpieć w tym szpitalu, a tak w ogóle 'I hate hospitale :!!" Będę już pomału kończyć. Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości w przed świątecznych porządkach.:DD A i jeszcze coś: Za błędy przepraszam ;P

Piosenka dnia: Serebro - Mama Ljuba   a bo mi poprawiła dzisiaj humor ;P

wtorek, 20 grudnia 2011

Wtorkoowo :)


Cześć :)) Co tam u was słychać. Bo u mnie marnie. Czekam na święta, bo w szkole nie mogę wytrzymać. Ale na szczęście jeeszcze tylko jutro, bo w piątek jadę na kontrolę.  Pisaliśmy dzisiaj sprawdzian z polaka. Taki był trudny, że jak dostanę dwa to się będę cieszyć. Najlepszy moment na sprawdzianie: siedzi przede mną taki Paweł i się pyta 'Ej kto w tym wierszu jest adresatem??', 'Nie wiem! Co ja to- wikipedia :P'. I o mało te nasze rozmowy nie skończyły się pałami :D. No jeszcze mi tego brakowało. A reszte dnia jakoś zleciało. Ale jaja też były na historii. 'Powiedz mi jaka to rzeka', 'Wikra, a nie przepraszam Wkra :P' Normalnie jak moja koleżanka to powiedziała pani, to myślałam że się tam ze śmiechu popłaczę. A wczoraj w klasie powitaliśmy nowego kolegę. Taki zarozumialec. Już go nie lubię. Ale na początek nowej nauki w szkole dostał uwagę. Ohh Yeahh. A jutro po szkole wypad na pizze :) Lubię to :DD Dobra kończę i idę oglądać mecz LM. Oby Skra wygrała, trzymam kciuki :D Dobranoc :))

Piosenka dnia: Foster the people : Pumped up kicks

pasión en la vida Parte 2 ;D- ostatnie

nudyy anki z autobusie, kto zgadnie co jest na zdjęciu ?? (domek się nie liczy ;P)
Cześć :) Dzisiaj dokończę tego posta, którego dodałam w niedzielę ;P. Ale napiszę również nową notkę z dnia dzisiejszego i wczorajszego, ale to tak koło dwudziestej. A teraz przechodząc do sedna. Ostatnio skończyłam na meczu Resovi przeciwko Jastrzębskiego Węgla, więc może opiszę wam co się tam działo. Ale od początku. Wstałam w tą pamiętną sobotę, koło dziewiątej. Zrobiłam poranną toaletę, zjadłam śniadanie i wpadłam na genialny pomysł, a był on taki aby jechać na mecz do Rzeszowa. Znana jestem z spontaniczności, więc nie miałam biletów na ten mecz, więc liczyłam na łud szczęścia i liczyłam że bilety będą jeszcze w kasie. Ale wracając jeszcze do przedpołudnia, postanowiłam pójść do mojej przyjaciółki i zapytać jej czy jedzie ze mną. Zabrała się z nami jeszcze moja mama, z bratem. I dojechaliśmy na mecz, i bardzo się rozczarowałam, bo nie było już biletów w kasie, ale że jestem uparta postanowiłam że poczekam chwilę, może jakieś się znajdą. Jednak mama i przyjaciółka nie popierały mojego entuzjazmu. Ale czekamy 10 minut i podchodzi do nas pewien pan, i proponuje nam bilety ulgowe, bo przyjechał z jakąś szkołą, a kilku uczniów się rozchorowało i ma na sprzedaż. Oczywiście zgodziłyśmy się, ale był jeszcze jeden problem. Moja mama nie miała biletu, ale ten problem również został rozwiązany, bo jakiś starszy pan, miał karnet i do tego karnetu jakieś zaproszenia dla gości. Więc zakupiliśmy ten bilet i udaliśmy się na hale. Cała była zapełniona,, ale nie ma się co dziwić, na Podpromiu tak zawsze. Mecz przebiegł w miłej atmosferze, potem autografy, zdjęcia i miła rozmowa najpierw z panem Yudinem (po polsku :)) i panem Pająkiem. :) To był jeden z najfajniejszych meczów jaki przeżyłam, ale był jeszcze jeden, przeżyty niedawno. :P Potem w marcu byłam jeszcze na meczu z Częstochową, też było fajnie :). A teraz czas na ten drugi fajny. A było to na II Memoriale im. Jana Strzelczyka. Obsada była międzynarodowa więc razem z moją przyjaciółką nie mogłyśmy sobie tego odmówić. Mecze przyjemne w oglądaniu. Ale szczerze powiem że pierwszego meczu nie oglądałąm, bo byłam bardziej zajęta lataniem za autografami. Najfajniejsza był próba proszenia po francusku, bo byli tam zawodnicy Tours VB. Jakoś kilka zdań ukaleczyłam, fajnie to wszystko brzmiało, a panowie byli zdziwieni, moją mową. Z angielskim było podobnie. A do tego na meczu spotkałam moją panią od fizyki :)Oczywiście zebrałam masę grafów i tyle samo zdjęć :P. I na tym zakończę moje wspomnienia. Teraz czekam już na styczeń i PP w Rzeszowie. Nie stawiam tam za faworyta Resovii, sądzę że wszyscy mają równe szanse, a wygra najlepszy. Pozdrawiam i zapraszam na kolejną notkę wieczorem ;D

Piosenka dnia: Example : Stay Awake

P.S.
Przepraszam za błędy :P

niedziela, 18 grudnia 2011

pasión en la vida Parte 1 ;D

wakacyjny poranek ...
Cześććć :)) Na początku może powiem : PADA ŚNIEG, PADA ŚNIEG !!!! Można by powiedzieć nareszcie. Święta bez śniegu to nie święta ;P. Dzisiaj mam bardzo dobry humor, co mnie bardzo zadowala, bo w ostatnich dniach było różnie. Przed południem byłam w Kościele, i uświadomiłam sobie że za niespełna tydzień mamy święta. :)). Już się nie mogę doczekać Wigilii i pysznego barszczu z grzybami, który co roku tradycyjnie robi mój tata. Po prostu mogłabym tylko jeść ten barszcz, bo jest taki pyszny :DD. Miałam wam dzisiaj opisać jak to zaczęłam się interesować siatkówką. Przygotujcie się że będzie dzisiaj trochę dłużej niż zazwyczaj. Więc (wiem że od 'więc nie zaczyna się zdania :p') pewnego letniego wakacyjnego dnia a dokładnie 11 lipca 2009, pamiętam to jak dziś, straszliwie się nudziłam i postanowiłam włączyć telewizor. Skacząc z kanału na kanał natrafiłam na Polsat Sport i na jakiś mecz. Jak się później dowiedziałam był to mecz siatkówki. W tamtym czasie nie wiedziałam o co w tym chodzi, i w ogóle nie byłam w temacie. Zaczęłam oglądać. Był to mecz przeciwko Finlandii w ramach Ligi Światowej, i bodajże przegraliśmy go, ale nie dam sobie ręki uciąć. Wiem że komentator, ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć jaki, zaczął opowiadać coś o Mikko Oivanenie, że gra w jakimś polskim klubie, itp, itd.. Oglądnęłam sobie ten mecz, i powiem szczerze nie zrobił na mnie wtedy wrażenia. Kolejnym meczem, na który znowu się natknęłam był mecz finałowy Polska vs Francja na Mistrzostwach Europy 2009. Znowu oglądnęłam go przez przypadek. Pamiętam, że wtedy oglądałam go razem z tatą, bo mama była, w pracy na nocnej zmianie. Po skończonym meczu, poryczałam się. Po prostu nie wiedziałam dlaczego to zrobiłam. Cieszyłam się razem z tymi chłopakami. Wtedy znałam tylko nazwisko Gruszka, i tak nie wiele mi mówiło, bo tylko to że był on wówczas kapitanem oraz atakującym. Po tym sukcesie naszych, znowu rozstałam się z siatkówką na około miesiąc. I znowu przypadkiem (wiem że to nie prawdopodobne, ale tak naprawdę było), trafiłam na mecz siatkówki. I to na jaki mecz. Skra grała przeciwko Resovii w swojej hali. Jakie było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się że w Rzeszowie istnieje drużyna siatkarska. Jedynego gracza, którego pamiętałam  był wspomniany wcześniej Mikko Oivanen. I od tamtego czasu zaczęłam regularnie oglądać mecze siatkówki. Mogę powiedzieć że uzależniłam się od tego. Ponieważ moi rodzice kupowali codziennie jakąś regionalną gazetę miałam egzemplarze z przed kilku lat, zaczęłam więc  poczytywać ostatnie strony, i nadrabiać wiadomości z poprzednich lat .Strony, które były poświęcone oczywiście sportowi. Wycinałam różne artykuły związane z siatkówką, i zostało mi to do dziś haha. Mam już chyba ze trzy segregatory tych gazetek. Jednak mecze w telewizji mi już nie wystarczały, więc zaczęłam błagać rodziców, aby zabrali mnie na rzeszowskie Podpromie. Po kilku miesiącach udało mi się wreszcie zawitać na mecz. Pamiętam tą atmosferę na hali. Był to mecz Resovi przeciwko AZS-owi Olsztyn- 6 marca 2010. Faajnie było.  Na kolejny wybrałam się 20 marca. A tuu do dopiero fajnie było. Mecz grany przeciwko Politechnice Warszawskiej. To własnie po tym meczu, uzyskałam swój pierwszy autograf, a był on od pana Robert Milczarka, który w tamtym czasie grał w zespole ze stolicy. Była też pierwsza słit focia. Ahh i to z kim z panem Rafaelem Redwitzem. Zebrałam tam więcej autografów min. panów: Oivanena, Achrema, Kosoka, Gawryszewskiego i Głoda :P. A w kolejnym tygodniu byłam na meczu przeciwko AZS-owi Częstochowa. A tak w ogóle to z perspektywy czasu patrzę że ten marzec to był miesiąc akademików :DD. I po tym miesiąc przerwy na jazdę do hali :P. A potem pewnego wiosennego wieczora, oglądałam mecz drugiej rundy fazy play-off. Resovia wtedy wygrała 3:2 ze Skrą, a że na drugi dzień miał być rewanż, ja wpadłam na genialny pomysł, żeby pojechać na ten mecz. Rodzice na początku się nie zgodzili, bo oboje mieli być w pracy, a mnie samej nie puszczą. Ale ja miałam asa w rękawie ;D. Nie dość że 24 kwietnia mam urodziny, to jeszcze zadzwoniłam do kuzyna i załatwiłam sobie podwózkę. Takie urodziny to ja mogę mieć co roku po prostu ;D. Na następny mecz zawitałam 11 maja. Miał to być najprawdopodobniej ostatni mecz w sezonie, ale jak się później okazało tak nie było. Więc Resovia podejmowała ZAKSĘ, która już prowadziła dwa do zera w meczach, a do tego 2:0 w tamtym spotkaniu. Ale nasze rzeszowskie walczaki nie poddały się. Mam nawet filmik, na którym widnieje kilka ostatnich akcji z tego meczu, ale także moje krzyki radości. Może go kiedyś opublikuję, ale tylko dla ludzi o mocnych nerwach :P. Po zakończeniu sezonu ligowego, wzięłam się do nauki. I tak uczyłam się i uczyłam, aż w internecie ukazała się informacja że na Podpromiu, rozegrany zostanie mecz towarzyski Polska vs Francja. Ja nie mogłam odpuścić sobie takiego meczu i razem z rodzicami i braćmi 30 maja 2010 wybrałam się na to spotkanie. Oczywiście na meczu bawiłam się świetnie, a zaśpiewanie hymnu państwowego razem z pięcioma tysiącami widzów to jest coś. Ciary na plecach gwarantowane.Kto jeszcze tego nie przeżył to polecam :D. A po meczu akcja 'ale ja chcę autograf od tego pana'. Udało mi się złapać kilku siatkarzy: Polaków jak i Francuzów, min: trenera francuzów Philiphe Blain, pana Samika, wielu ich było. Jakby ktoś chciał wiedzieć jakie to pisać podzielę się hahah :P. A potem byliśmy na mieście i kogo spotkaliśmy ?? Francuzów :P Na obiedzie chyba byli, ale mniejsza z tym :D.A potem pozostało mi oglądanie meczów Polaków w TV. Aż  nadszedł sezon ligowy. Byłam na meczach z Fartem Kielce i węgierskim Kaposvari Roplabd. A i teraz przechodzę do mojego ulubionego meczu, na którym byłam. A było to dokładnie rok temu 18.12.2011. Asseco Resovia Rzeszów vs Jastrzębski Węgiel. Matko wtedy się tyle fajnych rzeczy wydarzyło, że dużo by tu pisać :DD ...
ciąg dalszy nastąpi już niebawem ;P

piosenka dnia: Cobra Starship: You make me feel...  ♥

UPDATE:
Dzisiaj 18 grudnia, a z tym dniem łączy się kilka wydarzeń ważnych lub mniej ważnych.
Po pierwsze mój kotek kończy pół roku. Może to głupie ale jestem osobą, która jest bardzo sentymentalna i pamięta różne daty na pamięć, ale w granicach rozsądku (np. takich historycznych to nie za bardzo :P). Rico rośnij zdrowo.
Po drugie jak już wyżej wspominałam dzisiaj minął roczek od tego pamiętnego meczu, który opiszę wam  prawdo podobnie opiszę jutro.
A po trzecie zawodnik Asseco Resovii obchodzi dzisiaj urodziny. Panie Piotrze zdrowia, bo to najważniejsze ;DD
I na tym zakończę dzisiejszą jakże obfitą notkę :P

sobota, 17 grudnia 2011

Schnee !!!

jeszcze majowe :P znalazłam dzisiaj :D

Cześć wszystkim. Dzisiaj były u mnie świąteczne porządkii. Masakra normalnie, ale jak trzeba to trzeba. Wysprzątałam swój pokój, i znalazłam tam kilka rzeczy, które jakiś czas temu mi się zapodziały. Oczywiście mój najmłodszy brat nie mógł wytrzymać i uprosił mnie i mamę żebyśmy pomogły mu ubrać choinkę. Było przy tym masę śmiechu :D. Co ja tu jeszcze dzisiaj robiła.? Hmm. Oglądałam mecz razem z rodzicami. Ajjj przegrali ale trzecie miejsce na półmetku fazy zasadniczej. Gdyby panowie spięli się w drugim secie to może by wygrali ten mecz, i gdyby ten blokujący (nie pamiętam kto to był) miał dłuższe paznokcie to G. Grozer zahaczył by o blok :P . A tak to dali ciała na całej linii. Ale gratulację dla jastrzębian, bo zagrali swoje. A jutro postanowiłam wam napisać w poście, jak to się stało że zakochałam się w siatkówce.A jak już jesteśmy przy postanowieniach,to zastanawiam się aby nie zrobić czegoś w stylu 'pytania do mnie' Co o tym myślicie?? Kto jest za niech piszę w komentarzach :P. Po za tym nie wiem jak u was, ale u mnie padał dziś śnieg. Juupi :))  To na dzisiaj będę już kończyć, bo chce się wyspać. Do jutra ;DD

Piosenka dnia: Tinie Tempah faet. Ester  Dean: Love Suicide ♥

Tekst dnia: moja mama podczas oglądania meczu:
                  ,,Ej a ten Sufa to nie odziedziczył fryzury po M. Winiarskim''-  :DD

piątek, 16 grudnia 2011

journée ennuyeuse :P

nie mam żadnych sensownych zdj, więc jedzonko z komunii mojego brata ;D
Czeeeeść. Kolejny nudny, bez szkolny dzień, ale na szczęście w poniedziałek już do szkoły, I too na dziewiątą. Extra po prostu. Dzisiaj sobie pospałam do w pół do jedenastej. Dowiedziałam się że dostałam plus cztery z kartkówki z matmy. Fajne zakończenie weekend. Teraz sobie piszę tego posta a zarazem spoglądam na telewizor i oglądam mecz. Chciałabym aby Częstochowa wygrała a tu co, przegrywa już zero dwa. Noo chłopaki nie poddawać się. Chociaż nie kibicuje ani jednemu ani drugiemu klubowi chce aby wygrali akademicy. A juuutro hicior. Jastrzębski kontra Resovia, oczywiście trzymam kciuki za rzeszowian :D A za nie całe cztery miesiące jadę na rewanż. Szczerze powiedziawszy to lubię JW, ale za co to dowiecie się w niedziele ;DD. A teraz pomalutku będę kończyć. Udanego łikendu ;DD

Piosenka dnia:  Carolina Marquez vs Jaykay- weekwnd :P

czwartek, 15 grudnia 2011

Annoiato

moja ulubiona fryzurka ;DD
Witam wszystkich, po kilku dniach nieobecności. Jestem chora, dopadło mnie jakieś wirusisko :(. W szkole byłam tylko w poniedziałek. W domu strasznie mi się nudzi, brakuje mi koleżanek i kolegów z klasy. Jednak codziennie otrzymuje od nich masę smsów z pytaniami typu 'Jak się czujesz?'. Fajnie mieć takich przyjaciół. Ale są też plusy mojego nie chodzenia do szkoły. Po pierwsze nie pytają mnie na lekcjach, a po drugie ma 'relacje na żywo z każdej lekcji' od moich koleżanek. A dzisiaj gadałam chyba z godzinę z Anią o szkole itp, itd. Noo normalnie brakuje mi tej naszej klasy. Dowiedziałam się że ma dojść do naszej klasy podobno 4 osoby. Czy to prawda okaże się pewnie w poniedziałek. A jak mi zleciało te kilka dni. Oglądałam sobie mecze. Kilka powtórek, a wczoraj LM siatkarzy, fajnie że wygrali. I oczywiście w radiu słuchałam relacji z Podpromia. Cieszę  się że Resovia wygrała. Po nowym roku obowiązkowo wybieram się do hali nad Wisłokiem. Dzisiaj nie mam weny twórczej i nie chcę mi się nic pisać. Więc mówię wszystkim dobranoc i do następnego :DD

Piosenka dnia:  Sia- titanim  tak sobie :P

wtorek, 13 grudnia 2011

Ubytek hę ??

krakowskie kolejne :DD
Dzisiaj prawie cały dzień spędziłam w szpitalu z powodu mojego bolącego paluch. Normalnie nie lubię tych korytarzy i w ogóle wszystkiego związanego ze szpitalem. Wyczekałam się na jakąś nie miłą doktorkę chyba z dwie godziny-masakra.  W końcu okazało się że mam w palcu jakiś ubytek i założą mi jakiś aparat. A ja do lekarki z miną 'Że hęęę ??'. Teraz muszę nosić to ohydctwo 6 tygodni, normalnie żenada :P Ale najbrardziej w całej tej idiotycznej sytuacji w szpitalu rozbawiła mnie reakcja dwóch młodych stażystów. Normalnie ih miny po zobaczeniu mojego palca były bezcenne :P. Dobrze że są za niedługo święta, bo bym chyba zwariowała. Kończąc już wpis o szpitalu, opowiem wam kogo dzisiaj spotkałam. A otóż spotkałam moją koleżankę z gimnazjum- Karolcię. Zawsze w gimku miałyśmy ze sobą koleżeński. Achh i te nasze akcje na fizycee u pana Jacka. Ojj działo się, szkoda że już nigdy tego nie powtórzymy. A tak po za tym dzisiaj była podobno niezłą pytanka na polskim. O jak się cieszę że nie poszłam do szkoły. A teraz czas na to co wszyscy chodzący do szkoły uwielbiają- czyli nauka. Muszę dzisiaj posiedzieć chwilę nad historią. Chce się ktoś zamienić ?? Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :P A i sorry za błędy, ale szybko pisałam, a nie chce mi się tych moich wypocin czytać:P

Piosenka dnia:  Filly Bee- Like a bomb   - a jakaś taka

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Z(a)łamana :P

dziełko anniu na chemii, czyż ono nie jest piękne, a ona mówi mi że to nie kłos tylko zboże :P

Cześć wszystkim. Dzisiaj był fatalny dzień w szkole. Na wf złamałam palca :P Boli masakrycznie, ale co poradzić :P. A co do milszych rzeczy jakie dzisiaj mnie spotkały, to przełożony sprawdzian z biologii, chociaż raz się pan nad nami zlitował.Nie było niemieckiego więc mieliśmy chemię , na którejj robiliśmy wiele ciekawych rzeczy, nie chodzi mi tu o naukę oczywiście. Ale to co zrobiłyśmy zobaczycie na zdjęciu, które postaram się dodać wieczorem. A teraz szykuję się już do nauki, bo na jutro mam na pamięć 'Bogurodzicę'. O bosh jak to ogarnę to będzie spoko. A i będziemy mieć z moimi koleżankami 'Dzień z kompromitacyjnymi fotami. ' Ojj będzie się działo, więć muszę znaleźć jakieś ciekawe zdjęcia, ale na szczęście mam w czym wybierać.A i jeszcze jedno moja klasa ma zjebiaszczą nazwę grupy na facebooku. Ludzie z 1a: wy to macie pomysły, i cieszę się że jestem częścią tej klasy:D Pozdrowienia dla was Ale jak było napiszę wam już jutro. Doo następnego :DD

Piosenka dnia:   Coldplay- Paradise      bo kocham ją ♥

Tekst dnia 'Bo to jest moja wizja, lepszego Ciebie' uwielbiam :)**

P.S.
Stuknęło mi już ponad 800 wejść. Dziękuje wszystkim, którzy odwiedzają mój blog, a tym którzy tu są proszę o pisanie komentarzy. Oraz zostawianie linków do swoich blogów. Chętnie odwiedzę i skomentuje :D

niedziela, 11 grudnia 2011

Niedzielowo :P

;D
Cześć !! Co tam u was słychać, bo u mnie nuddy, a do tego nie chce mi się nic robić. Zaraz idę na spacer z moim Miśkiem, bo w domu nie chce mi się siedzieć. Czemu weekendy tak szybko zlatują/ lecą ?? Dopiero był piątek, a dzisiaj już niedziela. Ja tego nie ogarniam :P Jutro sprawdzian z biologi, i sprawdzian ustny (?) z niemieckiego. Miałam się uczyć, ale no nie chce mi się. W ogóle teraz stałam się bardziej leniwa, nie wiem co ma na to wpływ. A tak po za tym wszystkim co już do tej pory napisałam, to chce mi się spać, chociaż wczoraj spałam do 9, a dzisiaj do 8. Żal na całej lini. Dobra spadam na ten spacer, po robię kilka zdjęć naszej cudownej zimy. Ale stwierdzam że nawet jest ciepło na dworze. Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli. Fotkę i jak coś przyjdzie mi do głowy wrzucę koło wieczora :P

Piosenka dnia:  Rico Bernasconi Beenie Man feat Akon-  Girls jakaś taka :P

UPDATE:
Przed chwila wróciłam do domu, na dworze zrobiło się trochę zimniej. Ale było faajnie :P. A przed momentem do mojego pokoju wpadł mój kuzyn, więc pewnie przed chwilą przyjechali. Pozdrowienia dla niego. Coś więcej może jeszcze wieczorem. Bye :P

sobota, 10 grudnia 2011

wakacyjne z małkiem :P

Właśnie znalazłam chwile na zamieszczenie posta. Od rana przed świąteczne porządki. To dopiero za dwa tygodnie, ale mama mówi że lepiej wcześniej zacząć i wcześniej skończyć :D Wczorajszy dzień bardzo śpiący. Na każdej lekcji myślałam, że usnę. A najgorzej było na matmie. Takich nudd dawno już nie było. Ale jakoś przeżyłam. A wieczorem wpadła do mnie Iza. Aż mnie to zaskoczyło. Poplotkowałyśmy sobie dwie godziny, ale dalej się nie nagadałyśmy. A przed chwilą weszłam sobie na plusliga.pl a tu taka niespodzianka. Finałowy turniej Pucharu Polski rozegrany zostanie w Rzeszowie. Może dla nie, których wydawać się to może głupie, ale ja cieszę się jak małe dziecko, gdy dostanie lizaka. Obowiązkowo tam będę. Już się nie mogę doczekać. Przekazałam to radosną nowinę rodzicom i już jestem pewna że tam będę :DD. A dzisiaj gra Resovia. Miałam jechać na hale, ale jestem trochę chora, i wolę dmuchać na zimne :P Dobra kończę. Napiszę coś wieczorkiem. Pozdrawiam i życzę miłej soboty :P

Piosenka dnia: Baflo- Wierny jak przyjaciel   :DD

czwartek, 8 grudnia 2011

Oby do jutra :D

jak to łącze przyjemne z pożytecznym :DD
Zbierałam się do napisania tego posta dwie godziny. Nic mi się nie chcę. Za oknem ciapa, nauki dużo, a chęci brak. Jestem strasznym leniem ale co poradzić. Czekam z niecierpliwością na jutrzejsze popołudnia. A dzisiejszy dzień minął dość szybko. W szkole faza na maksa. Normalnie nie mogłam się przestać śmiać. Nooo może do śmiechu nie było mi na angielskim, bo byłam pytana (może za to 'good morning'' powiedziane z akcentem rano. I don't know ), ale i tak dostałam +4 :DD. I mam już spokój do następnej kolejki, czyli tak do stycznia :P. A jutro sprawdzian z PP. Ale podobno są proste, więc luz. :D I to chyba będzie na dzisiaj tyle. Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło :P

Piosenka dnia:  Happysad- Zanim pójdę  - bo mi się z kimś kojarzy <3

Tekst dnia: na korytarzu dnia dzisiejszego, ja i mój kolega Paweł :P
                  Paweł:   Czeeeeść Ania :)
                  Ja: Cześć Pafffeł (....)
A on to tak fajnie powiedział, był ciąg dalszy rozmowy,ale nie napiszę go tutaj :DD

Pierwszy śnieg= kłopoty i szczęście??

wczorajsze, zimoowe :p
Post miał by napisany wczoraj, ale zdechła mi myszka od kompa, a laptopa miał mój brat. Wczoraj spadł śnieg, pierwszy w tym roku. Normalnie cieszę się że spadł, bo dzięki niemu nie pisałam sprawdzianu z biologii. Ale może zacznę od początku. Jak zwykle wyszłam sobie na autobus piętnaście pod siódmej. I czekam na tego pks'a 5,10,20.30 minut. A on nadal nie przyjeżdża Ludzie na przystanku wkurzeni na maksa, a ja się cieszę jak głupia. Gdyż chodzę z moja koleżanką do tej samej klasy, i ona wsiada trzy przystanki przede mną ,postanowiłam zadzwonic do niej i zapytac czy tez idzie do szkoły, a ona mi na to 'sory nie mogę gada, bo piszę sprawdzian z biologi'. A ja oczy takie o__O. Ale wróciłam się do domu i pojechałam do na 10 do szkoły. Normalnie ja to mam szczęście :DD. A po szkole nie zaplanowany wypad na pizze. Oczywiście jak zwykle miałyśmy fazę. A gdy przyszłam do domu czekała  na mnie kolejna niespodzianka. Wchodzę sobie na fecebooka a tu masa wiadomości że mamy na dzisiaj na 10, bo pani chora, a do tego mamy tylko cztery godziny, bo na ostatniej miała byc religia, ale ksiądz też chory. Ja się pytam czemu tak nie było tydzień temu, Coo ?? A teraz czas zaczac się przygotowtwac do szkoły, dobrze że chociaż wczesniej kończymy. Do następnego :DD. A i sorry za błędy :P

Piosenka dnia : Pitbull- maldito alcohol   a taka jakaś

wtorek, 6 grudnia 2011

Mikołajkowo :P

moje jakże twórcze zdjęcie :DD

Właśnie wróciłam ze szkoły, jestem padnięta. Pogoda do dupy, normalnie wszystko jest do dupy :P. Oby chociaż śnieg na święta spadł. Proszę baardzo o to :DW szkole dzisiaj nudy jak zwykle, ale przynjamniej nie pytali bo wszyscy mieli szczęśliwe numerki, z okazji mikołajek.A ja osobiście bardzo lubię to święto, jeśli można to tak nazwać. Od znajomych dostałam tyle słodyczy, że aż mi się w plecaku nie mieściło. Ale dostałam jeszcze jeden bardziej wartościowy prezent- którego nigdy nie zapomnę. Od niego :)**. Ten gest , tak jak mówią to w jednej reklamie 'wyraża więcej niż tysiąc słów'. Dziękuje :)*. A wracając do rzeczywistości, to jutro mam sprawdzian z biologi. Mieliśmy go pisać jeszcze w poniedziałek, ale ubłagaliśmy pana, i piszemy jutro. Ale nie się nie chce uczyć, ale  chce mi się spać, bo wczoraj, a raczej dzisiaj poszłam spać o wpół do pierwszej, bo czytałam książkę. Normalnie tak mnie wciągnęła że musiałam doczytać do końca. A po za tym : Jaa chcę już święta.!!. Chce w końcu się wyspać, i odpocząć: od szkoły, od nauki, treningów, wszystkiego i chcę spędzić ten czas w gronie rodziny. Ale sylwka to jak zwykle u mojej przyjaciółki. Będzie jazda tak jak w tamtym roku. Ojjj obiecuje ci :P Ejj czemu ja wybiegam tak daleko w przyszłość?? Co??? Dobra kończę bo zaczynam pisać głupoty. Do następnego i trzymajcie się :P

Tekst dnia:   mój kolega na lekcjii polskiego : 'Wiecie jakie mam postanowienie noworoczne ??'
                    my:  'noo niekawi jesteśmy :P'
                    kolega: 'No to mam takie jedno postanowienie, aby nie mieć postanowień'
                   my 'noo toś nam powiedział :P'

Piosenka dnia:    Avicii-Levels            może to głupie ale lubię się przy niej uczyć :P zakładam słuchawki na uszy i włączam na fuula :P

niedziela, 4 grudnia 2011

Chora, ale szczęśliwa :D

stare :P ale jare :P

Ojj jak mi się nie chce pisać tego posta. Chora jestem, jeszcze rano było jako tako, ale teraz to masakra. Chce mi się spać, głowa mnie boli, ale jestem szczęśliwa, ale dlaczego to na pewno wie cała siatkarska Polska. Polscy siatkarze zajęli 2 miejsce w Pucharze Świata, jest malutki niedosyt, po dzisiejszym przegranym meczu z Rosjanami, bo nie wykorzystaliśmy bodajże pięciu piłek setowych, ale tak miało pewnie być. Ale jest się z czego cieszyć, bo to już trzecie podium w tym roku, kto by się spodziewał :D Miło było zobaczyć te uśmiechy naszych przy odbieraniu medali :)


A tak po za tym to DZIĘKUJE CHŁOPAKI. Sprawiliście swoimi wygranymi wiele radości, za co jestem wam wdzięczna, jeszcze raz wielkie dzięki :)) Ale po tych dwóch tygodniach pełnych siatkówki, będzie się przenieść do rzeczywistości. Już od 10 zostaną kontynuowane rozgrywki Plus Ligi :)) A jutro już znowu do szkoły. Ja mam jutro sprawdzian z biologi, jak dostanę cztery to będę z niebie, więc już do końca dzisiejszego dnia będę siedzieć nad tymi wszystkimi tkankami, mięśniami. Jak ja nie lubię biologi. Alle dobrze, że na maturze nie jest obowiązkowa. Z góry dziękuje, tym którzy wymyślali formułę matury :P
A teraz lecę oglądać skoki. :) Życzę miłego tygodnia i uśmiechu na ustach :)

Piosenka dnia:   Yugopolis i Maciej Maleńczuk 'Ostatnia nocka' - :)**


P.S.
A dla tych którzy nie oglądali wszystkich meczy Polaków w PŚ, znalazłam fajny kanał na You Tube; na którym wszystkie można oglądać, a oto link : http://www.youtube.com/user/BudujeXxHarem#p/u/0/t4WNZMDe54o

sobota, 3 grudnia 2011

Londyn :))

mój kotek, kiedy był jeszcze malutki :), a 18 grudnia skończy pięć miesięcy :)
kruszynka nasza :D

Cześć wszystkim. Co tam u was słychać bo u mnie jest git. Dzień bardzo udany :D. Po pierwsze dlatego że nasi siatkarze mimo iż przegrali mecz, to jednak otrzymali kwalifikację olimpijską. A czyi jedziemy do Londynu, jedziemy do Londynu :DD Fajnie było oglądać ich radość, wyglądało to jakby wygrali cały mecz :D.Ja aż się popłakałam ze szczęścia :P I oto w tym momencie muszę wstawić ten filmik :P
Potem pojechałam z moim bratem do Rzeszowa. Z nim jechać na zakupy to gorzej niż z moimi koleżankami. Nie mógł się na nic zdecydować. To mu się kolor nie podobał, to rysunek na T-shircie był babski. On jest po prostu nie możliwy. Chodziłam z nim po centrum handlowym, chyba z trzy godziny, aż w końcu się na coś zdecydował. A potem poszliśmy kupić pizze, na obiad, bo nikogo w domu nie było, a ja wole nie eksperymentować w kuchni. Nie mogliśmy się  zdecydować, i miła pani kasjerka zaproponowała nam 7, a okazało się że pizza nosiła nazwę 'London'. Nie wiem czy to przypadek, czy  no nie wiem co. To chyba przeznaczenie, nie no teraz żartuje, ale pizza była pyszna. A jutro pobudka o 2:30, bo zrobili studio przed meczowe. Co się stało ! Pewnie tylko dlatego zrobią bo gramy z Sborną. No ale czego się nie robi dla siatkówki. Szampan (Picolo oczywiście) się już chłodzi i czeka na historyczne zwycięstwo z PŚ, naszych. Będę ściskać mocno kciuki, i jak zwykle drzeć się przed telewizorem. I zamierzam dzisiaj iść wcześnie spać. A co do jutra to jak już pisałam mecz, a po południu jadę pokibicować mojemu bratu, bo grają jutro mecz. Powodzenia Misiek już dzisiaj. Trzymajcie się i udanej niedzieli <3 . A i za błędy przepraszam:P

Tekst dnia: Mój tata:    'Te mecze Polaków przeciwko Brazylii przypominają mi grę Resovii przeciwko Skrze'
                                    -według mnie bardzo stosowne na miejscy słowa mojego taty.

Piosenka dnia::  Enej- Radio Hello  - bo dzisiaj był bardzo 'dobryj deń '


P.S. 
Wczoraj odbyło się losowanie grup na Euro 2012, i Polacy w grupie A zmierzą się przeciwko Grekom, Rosjanom oraz Czechom, i mam nadzieję że zwieńczą się słowa, pewnej przyśpiewki (patrz na filmik pod spodem- 1,27 sekundy)

piątek, 2 grudnia 2011

Gruuudzień- ale czemu bez śniegu ?? :P

pan Nowakowski- dzisiaj najskuteczniejszy z naszych zawodników,
 zdjęcie zrobione prze ze mnie ,jakość bllee.
Na meczu Resovia vs Tours VB
Jazda wtedy była na całego :D
A dzisiaj mamy już drugi dzień grudnia, a to oznacza, po pierwsze no że kończy nam się już rok :(, a po drugie że dzisiaj był mecz. I to jaki mecz :). Oczywiście nie oglądałam na żywo, ale powtórkę już tak. W szkole byłam skazana na relację z telefonu kolegii. Podczas piątego seta na angielskim, było tak  'ejj Paweł ile jest !!'. Ohh jak się cieszę że w mojej klasie są sami 'sportowcy'. Pozdrowienia dla nich :DD. A w szkole jak zwykle nuddy. Były zawody na hali, ale nie dość że w kosz, to jeszcze chłopaków z gimka, bo jak jeszcze nie wiecie LO mamy połączone z Gim, i podstawówkę, ale na szczęście 'gówniażeria' czytaj podstawówka, ma osobną halkę. A tak po za tym byłam pewna że zapyta mnie z polskiego, bo wczoraj udało mi się wywinąć 'Noo proszę panią, bo ja we wtorek na zawodach była', ale nie pytała dzisiaj. Ja to mam fuksa, bo dwa tygodnie też mnie chciała pytać, ale powiedziałam jej że nie było mnie w szkole i nic nie kapcze. A jutro jak zwykle pobudka oo 6:30,bo jutro mecz. Oczywiście zestaw prawdziwego kibica już przygotowany, a mam tu na myśli: koszulkę, szalik, żelki :D, sok pomarańczowy, i chipsy z biedronkii. To mój zestaw obowiązkowy. Wiem, że to nie zdrowo tak z rana, ale nie często gra się z Mistrzem Świata. Noo w tym roku to często, ale to tylko ten rok. A po południu wypad z moim młodszo-starszym (ma 15 lat) do Millenium Hall. Ojj będzie fajnie. A dzisiaj zamierzam iść wcześnie spać, bo strasznie mi brakuje snu. Pozdrawiam i życzę miłej nocki i jeszcze lepszego poranku :DD

Tekst dnia: 'Jesteście zielonii jak reklama z plusa :)' -  omoich kolegach, którzy zajęli również czwarte miejsce
                                                                                w zawodach w siatce (a to zieloni to chodzi o koszulki:)

Piosenka dnia: Qwote feat. Lucenzo & Pitbull- Throw your hands up --   bo ojojoj zawsze mi poprawia humor :DD


P.S.
Zaraz idę oglądać 'Dlaczego ja '- bo dawno nie widziałam :P

P.S. 2
A co do akcjii pod siatką  po dzisiejszy meczu, to szkoda gadać,Włosi mogliby zachować resztki godności i nie kompromitować się na oczach tysięcy (milionów??) widzów .