poniedziałek, 14 stycznia 2013

Poniedziałek ...

w drodze do domu :)

Poniedziałek zawsze kojarzy mi się ze wczesnym wstawaniem, męczących lekcjach i ogólnie z męczarnią w szkole. Dzisiaj było jednak inaczej. Pierwszy raz, od dawna wstałam wyspana, pełna werwy i mobilizacji, mówiąc, że ten dzień : ''będzie zajebisty''. I się nie pomyliłam. Lekcje szybko mi zleciały, bo akurat mieliśmy na większości z nich zastępstwa, ponadto kolega, który w piątek miał osiemnastkę (pierwszą w naszej klasie) uraczył nasz pysznym ciastem :) Dodatkowo na godzinie wychowawczej mówiliśmy o wycieczce, która już za niespełna 5 miesięcy (!) i wybieraliśmy (tak już)  lokal na studniówkę . Szczerze to mi to lotto, gdzie się odbędzie, ważne żeby te ostatnie miesiące z klasą spędzic w świetnej atmosferze, i zapamiętac to wydarzenie na zawsze.  Na koniec  dzisejszego dnia w szkole wpadł nam sprawdzian z pp.
Jutro w szkole, też raczej luz. Mają przyjechac przedstawiciele szkół z Estonii, Niemiec, Włoch i Słowacji w sprawie wymian szkolnych, i w związku z tym przepadnie nam dwie godziny angielskiego, więc mogę jutro lekcje skończyc nawet o 11.30 (o ile nie będzie religii)
Jutro też, po miesięcznej przerwie na parkiety wraca Liga Mistrzów i Mistrzyń. Mecze 1/12 finały  zapoczątkuje  Skra Bełchatów, która zmierzy z tureckim Arkasem Izmir.
A potem mecz Resovii z Maceratą. Miałam byc na tym meczu, miałam zarezerwowane bilety, ale nie bo po co robic mecz w środe o 18, jak go można zrobic dzień wcześniej i to w dodatku o 20:30. Naprawdę Polsacie Sport wielkie dzięki, nie trzeba było.
Pozostanie mi tylko, przybranie Resoviackich barw w domu, i wytrwałe kibicowanie mojej ukochanej drużynie przed tv, tylko przed tv/. Wierzę, że wygrana jest możliwa, wszystko jest w naszych rękach. Także chłopcy, pełna mobilizacja i pokażmy Włochom gdzie ich miejsce.

I tak oto takim pesymistycznym akcentem zakończę tą notkę.
Dobranoc :)

13 komentarzy:

  1. Poniedziałek i wczesne wstawanie? Niee, na szczęście mam na 8.55 do szkoły. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam ferieeeeeeeeeee! :D
    i sobie wstaję w południe, o xD

    no to ja Ci życzę tak : szalonej studniówki, żeby szkole znajomości przetrwały lata, żeby Sovia wygrała i miłego wstawania codziennie, a nie tylko od czasu do czasu ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjęcie ^^
    Ładnie tu :)
    Może obserwujemy? ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. aż mnie mrozi jak patrzę na to zdjęcie ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też nie lubię poniedziałków :DD

    OdpowiedzUsuń
  6. nie lubię poniedziałków właśnie dlatego, że trzeba iść do szkoły ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam ferie ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. moje poniedziałki zawsze są straszne, bo wstaję o 5 :(

    OdpowiedzUsuń
  9. No to niezłe szczęście z tą kolędą:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam ferie i długo śpię ;p
    Szkoda przegranej Sovii, w każdym secie była tak blisko...(oglądałam ręczną ale podpatrywałam również siatkówkę).

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo jak fajnie , będziecie mieć wolontariuszy :)

    OdpowiedzUsuń