czwartek, 24 stycznia 2013

Smutna :(

od najmłodszych lat BIAŁO-CZERWONY świat. ♥


Długo zastanawiałam się co tu napisać. Trudno piszę się notki, pod wpływem ogromnych emocji, ale postaram się tu naskrobać kilka logicznych zdań.
Środa miała być dla mnie fantastycznym dniem, i w sumie taki był jakoś do godziny 20.
W szkole od dawna nie miałam tak fantastycznego humoru :) Po powrocie ze szkoły wpadłam w wir sprzątanie i tak zleciało mi do 18. Potem oglądałam mecz Skry. Każdy wie jakim wynikiem się zakończył. Ja jednak czekałam na mecz, mecz Resovi. Jako, że spotkanie Bełchatowian się przedłużyło, a szanowny Polsat Sport  nie raczył zamiast powtórki jakiegoś meczu piłki nożnej włączyć transmisji z Maceraty. Dobra przemilczałam to i włączyłam sobie relację z radia na telefonie, a kątem oka spoglądałam na poczynania w złotym secie.
 No i w końcu włączyli mecz Resovi. Raz było dobrze, potem kilka fatalnych błędów i po pierwszym secie. Potem kolejny, po jego zakończeniu byłam jakoś dziwnie spokojna, jak nigdy. I tak oto wygraliśmy pierwszego, i jak się później okazało ostatniego seta przeciwko Maceracie.  Gratuluję zawodnikom Alberto Gulianiego, bo ewidentnie należało im się zwycięstwo.
Wczoraj pierwszy raz po przegranym meczu nie uroniłam, ani jednej łezki. Postanowiłam, że nie mogę, muszę być silna, udało mi się, chociaż smutek towarzyszy mi do dzisiaj. Trzeba teraz patrzeć w przyszłość, tyle meczy przed nami, LM nie ucieknie, może uda nam się za rok, wszystko przed nami. Po meczu, ubrałam kurtkę i wyszłam na dwór na krótki spacer. Musiałam ochłonąć, powykrzykiwać to wszystko co leżało mi na sercu, nie tylko dzisiaj, ale i od dawna. Pomogło! Było cholernie zimno, jednak niebo tak pięknie się prezentowało, wtedy pomyślałam 'Może tak było nam pisane ?'. Po jakiś 10 minutach ,już na mniejszych emocjach, powróciłam do domu i momentalnie usnęłam. Obudziłam się jakoś o 4, i miałam taki koszmarny sen, o którym wolałabym zapomnieć. Na szczęście za kilka godzin w szkole na chwilę pojawił się uśmiech na mojej twarzy ponieważ, mam tam osoby, które zawsze umieją poprawić mi humor. Dziękuję wam !!

Przepraszam, za jakiekolwiek błędy. Oczywiście miałam tu jeszcze coś napisać, ale wypadło mi to z głowy.
Mam nadzieję, że następnym razem napiszę tu coś optymistycznego :)
Do następnej !

19 komentarzy:

  1. czarna seria, wiem co czujesz.
    dumne po zwycięstwie, wierne po porażce.
    trzymam kciuki żeby teraz los się odmienił i to nasze drużyny zaczęły wygrywać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że Resovia i Skra przegrały...no ale cóż taki jest sport...

    OdpowiedzUsuń
  3. tak to już jest ... każdy zespół chciałby mieć takiego kibica jakim jesteś !

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś prawdziwym kibicem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem, co czujesz, moje żółte serce też jest rozdarte i zupełnie nie wiem, co teraz z naszymi zespołami się dzieje :<

    OdpowiedzUsuń
  6. skra? wybacz, nawet nie wiem o jakim sporcie tu mowa a tym bardziej nie zanm wyniku
    slowo set kojarzy mi sie z siatkowka?

    a co do bialo czerwonego swiata to moj tez taki jest
    bo bialo czerwone to barwy niezwyciezone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałam o siatkówce :P chodziło o Skrę Bełchatów

      Usuń
  7. Jeśli ta "koleżanka" to ja, to bardzo mi miło, dziękuję:) Potrafię zrozumieć Twój sportowy smutek, sama dzisiaj jestem w dole z powodu sportu. Mój żużel przenieśli z TVP Sport, które mam, do nC+, którego nie mam, i które nie wiem, czym jest:( Nie wiem, skąd to wezmę:( Smutno mi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty na prawdę kochasz ten sport ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to bardzo mi miło, jak już pisałam, i dziękuję! A co do tego, czy coś wykombinuję-pewna nie jestem, ale spróbować można...Ogólnie w tej kwestii jestem złej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać, że ten sport jest dla ciebie megga ważny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja juz np pilki recznej nie ogladam bo jak patrze na naszych jak graja to az mnie krew zalewa..

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ten mecz "ułożyłam" sobie w głowie dopiero nad ranem.. no widzisz i nie umiałam tak jak ty powstrzymać się od łez... niestety..
    A z własnego doświadczenia wiem, że takie nocne spacery pomagają.. człowiek ochłonie to i mu jakoś tak lżej...

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem trochę poza tematem niestety,ale głowa do góry! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zostałaś nominowana/y do zabawy Liebster Award! ;)
    Szczegóły u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń