sobota, 29 grudnia 2012

Rachunek sumienia za 2012- parte seconda


Post zaplanowany:
Część druga mojego podsumowania roku :)
Pierwsza część TUTAJ !

WRZESIEŃ 2012
Ten miesiąc zaczęłam od wesela mojego kuzyna. Było świetnie. No a potem 'witaj szkoło'.  Zaczęłam naukę w 2 klasie liceum. Już na pierwszych lekcjach mieliśmy dość słowa MATURA ! Ale zostawię szkołę. Teraz coś o mojej ukochanej siatkówce. W klubach zaczęły się przygotowania do sezonu. Miałam przyjemność  uczestniczyć  w III Turnieju im. Jana Strzelczyka :) Wrzesień minął mi również pod znakiem projektu "40 Day Photo Challange" ;) Udało mi się w nim wytrwać  do końca !


Aby zobaczyć więcej kliknij link poniżej ;)



PAŹDZIERNIK 2012
Czyli kontynuacja projektu ! I inauguracja sezonu na Podpromiu, w którym miałam przyjemność uczestniczyć !
 'Prezentacja i oficjalnie zaczynamy sezon 2012/2013. ;)  Mecz zakończył się naszym zwycięstwem, na boisku pojawili się prawie wszyscy (oprócz kontuzjowanego Piotra Nowakowskiego)  zawodnicy, każdy z nich dołożył cegiełkę do zwycięstwa nad olsztynianami (tak się chyba odmienia, a jak nie to mnie poprawcie)  3:0 !!'
 Miałam okazje uczestniczyć również w finałach PRL-u ;D No i na koniec miesiąca wyjazd na mecz z Jastrzębskim i kolejne weselicho ;)


LISTOPAD 2012
''Ciepię na całkowity brak zdjęć. Nie mam pomysłów na notki. Nic mi się nie chce.''- tak mniej więcej wyglądał ten miesiąc ! Dni przemijały szybko. Nauka dała też w kość. Ale były też pozytywne dni w listopadzie. Mój blog obchodził pierwsze urodziny :) No i pierwszy raz byłam na meczu Ligi Mistrzów, padło na mecz przeciwko Cuneo ;D
 'Wczoraj był jeden z tych dni, które uwielbiam. Otóż wczoraj byłam na meczu Resovi !! Pierwszy mecz Ligi Mistrzów na żywo za mną !:)'
 Długie wieczory spędzałam przed tv z kubkiem gorącej herbaty !
Pozmieniałam trochę rzeczy na blogu, mam nadzieje, że wygląda teraz lepiej !



GRUDZIEŃ 2012
Początek grudnia powitał nas śniegiem, za którym zbytnio nie przepadam. Choroba mnie dopadła, przez co czułam się fatalnie, jednak lekiem na zło była jak zwykle niezastąpiona siatkówka. Duże natężenie meczów- to co lubię najbardziej, chociaż wszystkich nie da rady oglądnąć. Mikołaj w tym roku przyniósł mi bilety na kolejny mecz LM, z czego byłam bardzo zadowolona, ponieważ Resovia przeszła do dalszego etapu tych rozgrywek. Za  dwa dni byliśmy na maratonie filmowym, który również dobrze wspominam ;D W między czasie udało mi się wygrać jeden konkurs. Przez ostatnie dni moja aktywność na blogu trochę zmalała, ale to przez brak czasu. Ostatnie dni grudnia spędzę pracując. Tydzień temu, podobnie jak dzisiaj będziemy pakować ludziom zakupy, a przez to zarobimy sobie trochę na wycieczkę. No i teraz czekam tylko na Sylwestra. A no i udało nam się przeżyć koniec świata ;D



Podsumowanie: 
Rok inny od pozostały. Dla mnie bardzo udany. Miałam wiele okazji do radości, chociaż nie zawsze było różowo. Najwięcej emocji towarzyszyło mi podczas oglądania mojej ulubionej dyscypliny a mianowicie siatkówki. Były łzy smutku, ale więcej było łez radości. Jak już jestem przy siatkówce to takie malutkie statystyki :
W 2012 roku miałam okazje być na 10 meczach :
-2  mecze Pucharu Polski (Resovi-Skra, Jastrzębie- ZAKSA)
-3  mecze Plus Ligi (Resovia-Politechnika, Resovia- Indykpol, Resovia- Jastrzębie )
-1  mecz Pucharu CEV (Resovia- Lubljana)
-2  mecze III Turnieju im. Jana Strzelczyka ( Resovia- Fenerbahce, Jastrzębie- Generali)
-2  mecze Ligi Mistrzów (Resovia- Cuneo, Resovia- Arago)

Mam nadzieje, że te statystyki z roku na rok będą rosły. Czyli jeszcze raz powiem , że ten rok dla mnie był jak najbardziej na plus i oby tak co roku.

Plany na 2013.
Jest ich dużo. Mam nadzieje, że większość ich uda mi się zrealizować. Wypiszę w punktach kilka:
1) Upragniony wyjazd do Włoch. Na pewno zostanie zrealizowany. Już mamy nawet podany termin kiedy pojedziemy, a będzie to 2-8.06.2013.
2) Pojechać w przyszłym roku na jak największa ilość meczy.
3) Nie popełniać błędu z tego roku i zakupić karnet na mecze Resovi w przyszłym sezonie.
4) Rozwijać się w różnych kierunkach.
5) Przeżyć własną osiemnastkę :P
6) Pojechać na jakiś mecz Ligi Światowej.
7) Obowiązkowo być na ME w Gdańsku/ Gdyni. Już odliczam dni !!!
8) Zrobić remont w pokoju.

To takie bardziej przyziemne plany. W mojej głowie jest o wiele, wiele więcej, ale jak będzie z nimi to dopiero wyjdzie w praniu !


Zdjęcia i fragmenty w "" zaczerpnęłam z notek, które pisałam w tym roku :)

14 komentarzy:

  1. dobrze że chociaz dla ciebie ten rok był udany ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny post i super plany masz. ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja muszę zrobić sobie takie podsumowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No podsumowałaś...
    Hehe co do Twoich planów na 2013... do pkt. 3 lepiej jak się nie będę odnosić.
    Ale co do 2 i 6... hmmm myślę, że ok.10-12 meczów w Gdańsku i Gdyni to byłby niezły wynik, co nie?? ;p
    Powodzenia w realizacji ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę ci aby następny rok był lepszy od obecnego :D

    Zapraszam na blog Stylówka .

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie ten rok był średnio udany, ale sporo się nauczyłam.
    Fajne podsumowanie całego roku. Powodzenia w realizacji planu na następny rok, a na ME być może się spotkamy ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Porządne podsumowanie! Powodzenia w realizacji planów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne masz plany, niektóre z nich mam takie same ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne takie podsumowanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam zamiar zrobić podsumowanie, ale to w sylwestra :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że te plany (zwłaszcza siatkarskie) są bardzo zacne :)

    OdpowiedzUsuń