| mój mały, chory potwór, który podjada mi mandarynki ^^ |
Właśnie wcinam mandarynki i przeglądam wasze blogi. Niestety wczoraj byłam odcięta od świata wirtualnego, ale tak to jest kiedy masz w domu dwóch młodszych braci. Na szczęście dzisiaj wrócił ich komputer z naprawy, i bez problemu dzisiaj mogę posiedzieć tutaj dłużej ;)
Wczoraj jak i dzisiaj w szkole nawał nauki, chociaż i tak nie pytali. Chyba jutro będzie najciężej. Ale dam radę !
Dzisiaj po raz drugi odwiedził mnie Mikołaj, który tym razem przyniósł mi, te najbardziej wyczekiwane prezenty. A są nimi ?? Taddam !!
Tak bileciki na jutrzejszy mecz, szkoda że nie udało mi się zarezerwować biletów na sobotni mecz. Ahh, ale przynajmniej będzie transmisja w tv. Na jutrzejszy mecz wybieram się ze znajomymi. Jedna koleżanka będzie pierwszy raz na meczu, zobaczymy jak się jej spodoba, bo ona raczej w sporcie nie gustuje. Aparat już się ładuje,także przez następne dni będę was zasypywać masą zdjęć z meczu. Mam nadzieję, że się wam nie znudzi. Pierwsza porcja, jak dobrze pójdzie będzie już jutro późnym wieczorem.
A teraz spadam chwilę, po komentować wasze blogi i zabieram się za fizykę !
PS.
Chciałabym was zaprosić do polubienia nowej strony na fb dotyczącej młodzieżowej siatkówki !!
Myślę że taka strona jest jak najbardziej potrzebna, bo wielu z tych młodych chłopaków, w przyszłości będzie wojować w światowej siatkówce, na najlepszych parkietach świata.
Wystarczy tylko kliknąć, a link przeniesie was na stronkę !
Ja już polubiłam, teraz czas na was !! ;)
Też jestem mandarynkowym potworem! Uwielbiam je:)
OdpowiedzUsuńMikólaj po raz drugi...gratulacje:) Mi nigdy się takie coś nie zdarzyło, ale fajnie, że przyniósł Ci taki fajny prezent.
A co do strony o siatkówce...fanką nie jestem, ale "się zobaczy".
Pozdrawiam
Chyba każdy mandarynki lubi, są boskie :)
OdpowiedzUsuńBilety na mecz? Oh zazdroszczę :>
Stronkę już mam polubioną ;)
Ehhh jak ja bym chciała takie bileciki...
OdpowiedzUsuńHehe a tego mandarynkowego potwora pozdrów.
I dzięki że napisałaś o stronce ;P
myślę, że koleżance się spodoba, mecze są super :) jak już udawało mi się kogoś namówić, żeby ze mną poszedł, to nigdy nie żałował :D
OdpowiedzUsuńmmm narobiłaś mi apetytu, dobrze, że mam mandarynki w domu.
uwielbiam mandarynki :>
OdpowiedzUsuńoo zjadłabym mandarynkę :DD
OdpowiedzUsuńmandarynki <33
OdpowiedzUsuńCiekawy blog!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie:*
Pozdrawiam
Uwielbiam mandarynki:) Czemu one tak wielu ludziom kojarzą się z świętami?:D
OdpowiedzUsuńNiestety też mam dwóch młodszych braci i znam ten ból. Kiedy popsułam mojego laptopa to była rzeź, hehe :) Widzę, że nie tylko ja mam tak przerąbane w szkole.
OdpowiedzUsuńhttp://lilith-life.blogspot.com/ zapraszam, Lilith.
ja na szczęście nie mam braci tylko siostrę, ale mam własny komputer, także ona mi nic nie zepsuje ;)
OdpowiedzUsuńMandarynki *.* Ale mi na nie narobiłaś ochotę.. Mój mikołaj przyniósł mi bilety na imprezę do klubu :D
OdpowiedzUsuńmandaryynki <3
OdpowiedzUsuńLubię stronę na Fb.;D
mandarynki <3
OdpowiedzUsuńmandarynki*.*
OdpowiedzUsuńdziękować ♥
OdpowiedzUsuńUwielbiam mandarynki ! Pozdrawiam ! ;)
OdpowiedzUsuńNie byłam jeszcze ta takim meczyku. ;D Muszę się kiedyś wybrać. ;p
OdpowiedzUsuńBędziesz na meczu? super! ;)
OdpowiedzUsuńmandarynki <3
OdpowiedzUsuńDobry Mikołaj
OdpowiedzUsuńuwielbiam mandarynki :D kojarza mi sie ze swietami ;d
OdpowiedzUsuńJak ja uwielbiaam mandarynki ♥
OdpowiedzUsuńOj Mikołaj się postarał. ;33
OdpowiedzUsuńCzekam na zdjęcia! Nie mogę się doczekać! :)
OdpowiedzUsuńo to udanego oglądania meczu z trybun !:D
OdpowiedzUsuńczy możesz mi powiedzieć, gdzie siedziałaś? bo miałam wrażenie, że Cię widziałam :)
OdpowiedzUsuńSektor G2! Rząd 7?! Czy to Ty siedziałaś obok mnie? ;> :D
OdpowiedzUsuńhaa :D od razu przepraszam za przeszkadzanie podczas pierwszego seta w oglądaniu meczu, ale przyszło mi jechać 2h do Rzeszowa przez jakiś wypadek o.O i się spóźniłam ^^
OdpowiedzUsuńto dobrze :) a teraz czekam na zdjęcia, szczególnie Lotmana, bo chyba na niego głównie polowałaś ^^
OdpowiedzUsuńpociągający niemiecki libero w różowym stroju? ;> :D no okej, niech będą i jego zdjęcia :P to jutro odwiedzam Cię z nadzieją, że jednak gdzieś tam upchniesz Paul'a ;d
OdpowiedzUsuń