poniedziałek, 30 lipca 2012

Pozytywnie :D



Hej :D Wracam do was przepełniona pozytywną energią. Ostatni tydzień ładowałam akumulatory i jednym słowem jestem szczęśliwa. Jak wspominałam we wcześniejszym poście kilka dni spędziłam u mojej koleżanki, w sumie było nas cztery. Oczywiście było super, mega i wg. Brzuch cały czas bolał mnie ze śmiechu. Ale najlepsza chyba była piewrsza noc, którą całą przegadałyśmy na poważne, ale i błahe tematy. Na pewno nie zapomnę tego jak zajadałyśmy się pizzą o piątej nad ranem, bo stwierdziłyśmy że jesteśmy głodne, tego jak o 3 liczyłyśmy na ile to jest 40 % z 6,25, ale żeby nie było, liczyłyśmy w pamięci :P Ojj dużo by tu opisywac co się tam działo. Do domu wróciłam w czwartek wieczorem,  więc byłam tam 3 calutkie dni. Piątek też spędziłam z moimi wariatami, ale tym razem w Rzeszowie. One łaziły po sklepach, a ja za ten czas czytałam Nową Siatkówkę. Jakoś nie kręci mnie latanie po sklepach (tak wiem, jestem dziwna !) :P. Niestety nie wypalił nasz plan, o seansie Step Up, bo sb przypomniałam że przecież w piątek jest otwarcie Igrzysk Olimpijskich. Takiej okazji nie mogłam przegapic. Przecież to dzieje się raz na cztery lata, a film mogę sobie obejżec kiedy mi się podoba. Ceremonia bardzo mi się podobała, ale chyba jak wszyscy czekałam na przemarsz Polaków !!! Oczywiście, u mnie w domu, dominowało 'poszukiwanie' siatkarskich twarzy w tłumach siatkarskich repreentacji. Szczerze powiem że u Polaków nikogo nie zauważyłam, ale rano w sobotę oglądałam powtórkę i odnalazłam kilku siatkarzy :P Weekend zleciał mi na przerzucaniu kanałów sportowych. Bardzo spodobała mi się gra w badmintona. Wcześniej nie miałam okazji jej oglądac, ale na IO udało się to i jestem oczarowana tą dyscypliną sportu, szybka gra, fajne wymiany to jest too !!! Wg na IO odkryłam więcej dyscyplin o których pojęcia nie miałam.  Śledzę uważnie poczynania naszych sportowców i trzymam za nich mocno kciuki. Noo i wczoraj doczekałam się występu nasych siatkarzy. Nie wiem czemu, ale miałam takie dziwne przeczucie że wygramy, noo i tak się stało. Nasza drużyna wygladała na bardziej 'świeżą '  niż ta sprzed tygodnia na MHJW :) Jakieś błędy się przydarzały, ale wiadomo że w sporcie to nieuniknione. Wszystko  razem współgrało, i oby tak było do końca igrzysk :D Hmm trochę się rozpisałam o Igrzyska, ale dla mnie to teraz numer jeden przez najbliższe dni. Skończyłam na piątku, w sobotę była u mnie koleżanka, i w sumie nic ciekawego nie robiła. Wczoraj też byli u mnie znajomi, powygłupialiśmy się i tak jakoś zleciała ta niedziela.  Zostawiam was z miksem zdjęc z ostatniego tygodnia, i zabieram się za porządkowanie mojego pulpitu, który jest zaśmiecony masą folderów i zdjęc :p Pozdrawiam :)

6 komentarzy:

  1. Nasi siatkarze są wspaniali. Ja tez się nie bałam, że przegrają. :D Też powinnam posprzątać pulpit .. Hhahaha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czekam, aż mi Nową Siatkówkę dostarczą...
    Tak samo jak Ty, odkryłam kilka fajnych sportów, w tym badmintona. Szkoda, że dzisiaj nasza para przegrała, ale te szybkie akcje są świetne (choć z siatkówką nie mogą konkurować ;P)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też oglądałam otwarcie, a po przemarszu Polaków poszłam już spać:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wakacyjne głupoty- i to jest to!! ;D
    Jak dobrze, że te mecze są co drugi dzień nie rzadziej, bo inne dyscypliny swoją drogą , ale u mnie emocje już wtedy nie te...
    O tym kogo ja widziałam i nie widziałam na przemarszu wiesz, więc nawet nie będę się o tym rozpisywała;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ważne, żeby cieszyć się tym, co robią nasi siatkarze! a odwalają niesamowitą robotę i choć dziś przegrali to i tak można być z nich zadowolonym! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czasem fajnie otworzyć się na nowości :)
    piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń