 |
| za jakość przepraszam ;P |
Ehh. Właśnie jakąś godzinkę temu wróciłam do domu i 'padam na twarz'. Dzień bardzo emocjonujący i męczący:D Ale może od początku. Rano oglądałam mecz, i zaspałam na studio przed meczowe. Masakra. Na szczęście nasi wygrali. Aż jestem zdziwiona że nam tak dobrze idzie. Po meczu poszłam do kościoła. Potem szybko do domu, obiadek mamusi, który był pyszny ;). A potem zaczęłam poszukiwania w szafie, czegoś w czym mogłabym wyjść na mecz w kosza. Gdy już coś znalazłam, obwieściłam wszystkim w domu że wychodzę i nie wiem kiedy wrócę, więc niech się nie martwią. Na samym meczu nuuudy. Nie cierpię kosza, ale czego się nie robi dla przyjaciół.W pewnej chwili patrzę, patrzę na tych zawodników i mówię do Izy 'Hę ty to nie jest ten Zaytsev {włoski- rusek}??', a ona na to 'Nie wiem mi to przypomina braci Mroczków'. Już miałam nawet w żartach iść i poprosić o autograf, ale nie skorzystałam z tej okazji :PI na tym skończyła się fajność tego meczu. Ale potem przyszedł na przyjemniejszą część wieczoru, czyli pójście do pizzerii. Oczywiście nie mogliśmy się zdecydować jaką wybrać, ale w końcu doszliśmy do kompromisu i wybraliśmy. Była 'palce i nie tylko lizać'- jak to stwierdził Michał. Śmiechu było tyle że szok. A najlepsze to gdy pani kelnerka przyniosła nam sos czosnkowo-podobny, którego nie znoszę. Wtedy wkroczyłam d akcjii i zapytałam 'A można prosić keczap'. A miła pani,że tak. No to myślę żeby jeszcze coś dopiec pani kelnerce, i gdy już wróciła, popatrzyłam na ten ketchup i zapytałam 'A nie ma włoskiego'. A kelnerka strzeliła buuraka, wróciła do kuchni, wraca i mówi że nie ma a ja na to 'Jak to nie ma??' i wybuchłam śmiechem. A pani kelnerka, już więcej do naszego stolika nie zawitała. No cóż, a miałam jeszcze kilka pytań do niej, ale za to skorzystam z nich innym razem.W między czasie na kawałkach pizzy moich przyjaciół powstały bardzo dziwne 'dzieła'. Jedno z nich możecie odlądać na zdjęciu powyżej. Patrz do góry. A BTW takie rzeczy to tylko ja mogę wymyślić, z tym ketchupem oczywiście Mało się tam ze śmiechu nie popłakałam :D A gdy wróciłam do domu usłyszałam bardzo miłą wiadomość, a taką że mój kuzyn się żeni. Mogłabym powiedzieć no wreszcie !! :p A jutro znowuu do szkoły. No ja nie chcę iść. I znowu sobie nie oglądnę meczu. No dobra zobaczę jakieś 15 minut pierwszego seta. Maaatko :P Dobra idę spać, bo znowu zaśpię na studio. A i na pewno czegoś zapomniałam, ale jak sobie przypomnę to napiszę. Dobrej nocki :P
Piosenka dnia: Strachy na lachy :'Twoje oczy lubią mnie' - bo jest taaaka fajna :P
Tekst dnia: Tata: 'Stawiam wszystkie łupki na niego' - tekst mojego taty powiedziany wczoraj podczas
jednej z walk podczas wczorajszej gali KSW.
A te łupki to po mandarynkach, które jedliśmy :DD