czwartek, 15 marca 2012

Foto-relacja ;P

Hiii !! Postanowiłam dodac kilka zdjęc ze wczorajszego meczu, nie ma tego za wiele, ale te takie normalniejsze wstawiam ;P. Nie przeraźcie się jakością ;P Zapraszam ;D

takie na całości ;p
każdy robi coś innego ;D
Lubljana na rozgrzewce ;p
Nowakowski na zagrywce ;P
no i pierwsze z ulubione zdjęcie ! takie proste, ale mi się podoba ;D ulubieniec mojego taty- Uros Kovacevic
no i drugi ulubione zdjęcie ! Adam Simac ;) Prze fajny siatkarz;D I tak fajnie mówił 'Of sure'- jak pytałam go o autograf i zdjęcie ;P Chyba nikt się nie obrażi jak  powiem, że wycięłam się z tego zdjęcia ;P 

Noo i czas na autografy. Nazbierałam tylko pięc. Mówię 'tylko', bo mój rekord to 27 (pamiętny Memoriał J. Strzelczyka ):D  
Igor Kolakovic- trener

Klemen Cebulj- atakujący
Uros Kovacevic- przyjmujący
Adam Simac- środkowy
Milan Rasic- środkowy

środa, 14 marca 2012

Po meczowo i prawie stóweczka ;D

a takie jakieś ;P libero ACH coś nie wyraźnie dziś wygląda hehh ;P
Hello !!! Nie dawno, no dobra jakoś dwie godziny temu wróciłam do domu. Jak już wiecie byłam na meczu i jak zwykle było mega. Jak zwykle nie wiem, od czego zacząć? Po pierwsze wygrałam zakład, bo wiedziałam, że Resovia wygra szybciutko 3:0 :DD Atmosfera na hali jak zwykle świetna, ale co się dziwić, przecież to Podpromie. Mecz jak dla mnie ciekawy, ale najlepszy był drugi set i pogrom zagrywek Grozera. ;D Nie ma to jak ograć rywala do ośmiu ;P W ogóle to miałam świetne miejsce na hali, i fajne towarzystwo z tyłu czyli starszych panów, którzy co chwila komentowali każdą akcję. A najlepszy tekst padł w drugim secie, właśnie przy serii zagrywek rzeszowskiego bombardiera, a brzmiał on tak : Noo w pierwszym secie to wszystko leciało poza boisko, ale jak już żona przyszła to asy się pojawiły. Myślałam, że tam nie wyrobię. A tak po za tym nasz atakujący ma cudowne córeczki ;D Fajnie też było 'pod ' tą flagą Resovii, najpierw nie wiedziałam o co biega, a potem już były tylko śmiechy, i nawet jakiś pan nam fotki strzelał. A co do fotek, to nie robiłam za dużo zdjęć, bo jakoś mi nie wychodziły, ale jakieś tam mam ;P A po meczu jak to zwykle ja, poszłam   powiększyć kolekcję moich autografów. Uzbierałam ich dzisiaj pięć. A kogo?? Już piszę : Milana Rasicia, Adama Simaca, Urosa Kovacevicia, Igora Kolakovicia i Klemena Cebuljija. Mam też z nimi zdjęcia, które robiła moja mama. Musiałam ją trochę podszkolić w obsłudze aparatu, ale udało się, więc jest ok. Pewnie pomyślicie sobie, czemu nie zdobyłam żadnego grafu siatkarzy z Resovii. Noo, więc, mam autografy wszystkich zawodników Resovii i uważam, że nie potrzebne mi  są kopię podpisu tego samego zawodnika. A tak przy okazji Resovii to szkoda mi się zrobiło Piotrka Nowakowskiego, którego okrążył cały tabun dziewczyn. Chłopak, nie miał szans się nawet obrócić. Współczuje ;P Chciałam zabrać sobie do domu kolejny plakat, ale jak się okazało już ich nie było. Szkoda ;P  A właśnie co do drugiej części tytułu, czyli 'i prawie stóweczka', to chodziło mi właśnie o autografy. Mam ich już 97, więc jeszcze trzy i będę miała taki mały jubileusz. Ciekawe, do kogo będzie należał setny wpis w moim zeszyciku hahah ;D Idę spać, bo zaraz zasnę na klawiaturze ;P A i jeszcze w drugim meczu półfinałowym Pucharu CEV, wygrał zespół z Włoch. I bardzo dobrze, jak dla mnie oczywiście ;P Dobranoc ;D

poniedziałek, 12 marca 2012

Chooora ;D

z wczorajszej pizzy ;D nawet ketchup włoski się znalazł ^^


Cześć !! Witam was w ten piękny dzień,  spod sterty chusteczek higienicznych ;P Jakieś choróbsko mnie wczoraj złapało, ale kuruje się ;D Nie dawno wróciłam ze szkoły, której było dzisiaj mega śmiesznie. Ale o tym może za chwilę. Najpierw coś o weekendzie, a raczej o niedzieli. Ojjj wczoraj się działo. Jak pisałam byłam na zawodach u mojego brata, poszło mu tak średnio, ale co tam. Najważniejsze, że ja się dobrze bawiłam. Najpierw byłam jak to określił mój kuzyn PPF -(profesjonalnym, prywatnym fotografem). A potem jak zwykle było mi mało i udało mi się posędziować dwa mecze ;D Mówię wam jaką miałam frajdę, nooo było trochę strachu, ale 'żyje się raz'. Więc spróbowałam i nie żałuję. A potem na pizzę. O tam też było ciekawie, począwszy na tym że czekaliśmy na nią ponad pół godziny ;P A mówię wam, jeszcze pięć minut dłużej to bym tam nie wytrzymała . A potem akurat zdążyłam na mecz JW , no niestety przegrali, ale za to Resovia wygrała ;D. A dzisiaj mega pozytywny dzień w szkole. Dzień zaczęłam od dwóch godzin na WF-ie. Oczywiście graliśmy w siatkę. No i ćwiczymy sobie wystawę i atak, zaatakowałam i pani mnie woła do siebie, i sobie myślę 'pewnie znowu coś jej nie pasuje', a panią od wfu mamy nawet całkiem spoko. No to podchodzę do niej, a ona do mnie czy byłam w weekend na meczu Resovii. Ja takie oczy O_O., i zastanawiam się z skąd ona wie, że na mecze jeżdżę. No to nic ładnie jej odpowiedziałam, jeszcze mnie pochwaliła za ataki, i kazała zmykać i ćwiczyć dalej. Noo nic z tego nie zrozumiałam, ale ja tak już mam heheh ;D A potem kartkówka z biologii, banalna oczywiście, i z niemca. Tam to były jaja. Nie ma to jak przetłumaczyć wyraz 'fleisch ' na flaszka, i wiele innych, podobnych. Na historii zgłosiłam np, a co mi tam. A kolega pisał sprawdzian i próbowałam mu jakoś pomóc, ale na próbach się skończyło, bo babka się na nas cały czas gapiła ;P Cieszę się że ten poniedziałek mam już za sobą, teraz już tylko z górki. Dobra lecę po jakiś syrop, bo mnie gardło boli. Trzymajcie się ;DD

jubilat ;D




P.S.
Nie mogłam zapomnieć o tym, że urodziny dzisiaj obchodzi kapitan Resovii- Oliega Achrem. Więc w tym miejscu życzę mu zdrowia, szczęści, braku kontuzji i wszystkiego naj ;D

sobota, 10 marca 2012

Czuć wiosnę !! ;DD

kolejne rzeszowskie ;D


Hej !! Jak tam mija weekend.? Mnie od rana rozpiera energia i nie wiem, co ze sobą zrobić. Na dworze cieplutko, aż chce się wyjść na jakiś spacer. Ale ja chyba wygrzebię mój rower i trochę pojeżdżę. Wprost uwielbiam jazdę na rowerze, a przy takiej pogodzie szkoda marnować czasu na siedzenie w domu ;D Znowu nie było mnie na blogu, ale tak jakoś od środy zleciało. W czwartek Dzień Kobiet. Dostałyście coś?? Ja dostałam śliczne różyczki i tulipany i czekoladki ;D Fajnie, że ktoś pamięta o takim dniu ;D A wczoraj w szkole szybko zleciało, chociaż miałam siedem lekcji. Najlepszy był polski, a dlaczego ?? Jako, że z koleżanką siedzimy w jednej z pierwszych ławek mamy bardzo fajnie. Pewnie sobie pomyślicie, że w pierwszych ławkach siedzą tylko kujony, a to nie prawda, bo ja akurat kujonem nie jestem, ale mniejsza z tym ;P Siedzimy sobie w tej pierwszej ławce, a pani ma takie upodobania, ze zawsze staje i opowiada na temat lekcji tak gdzieś koło drugiej ławki i wg nie widzie co się dzieję na przedzie. A mi to bardzo leży, a wczoraj to wg. Miałam kilka spraw do załatwienia na przerwie i nie zdążyłam zjeść kromki, ale, od czego jest polski.  Pojadłam sobie a ci z tyłu musieli słuchać pani hahha. A do tego nasz rysunek, który narysowałyśmy z Anią. A nosił on tytuł ‘Na prawo, na lewo rośnie se drzewo’. Normalnie myślałam, że nie wyrobię tam ze śmiechu ;D Wg nie wiem czy zrozumiecie coś z tej notki, ale trudno ;D A i wczoraj był mecz Resovii i znowu wygrana 3:1. Relacja z tego meczu była genialna po prostu. Jak były przerwy techniczne, albo czasy dla trenerów noo ta przerwa w radiu trwała koło pięciu minut. Maasakra normalnie, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ;P A jutro na zawody brata pojadę. Noo trzeba będzie mu trochę pokibicować ;D Na razie to wszystko ;D Paa ;D

środa, 7 marca 2012

Szkolnie ;P

wczorajsze ;D Wisłok ;D

Cześć. Dopiero wróciłam do domu i jestem strasznie zmęczona, po dzisiejszym dniu w szkole. Normalnie masakra. Nic takiego się nie działo. Tylko te dwa angielskie. Myślałam, że już nie wytrzymam. Ale jakoś dałam radę. A i piąteczka z chemii i informatyki wpadła. Powiem wam, że zaczynam lubić chemię. To aż dziwne. Dzisiaj na PO pan oznajmił nam, że wychodzimy na chwilę na dwór, bo musi nam zrobić jakieś zdjęcie, które jak się później okazało ma się pojawić na okładce filmu o naszej szkole, który zostanie wysłany do Włoch, i w ogóle to chodzi o jakąś wymianę międzynarodową ;D Ooo jakie mi duże zdanie wyszło. Ale wracając do tych zdjęć, nie dość, że było masakrycznie zimno, to ja oczywiście musiałam palnąć jakieś głupie zdanie, żeby rozładować dość gęstą atmosferę. A co powiedziałam. Już notuję. 'Ale proszę pana, jakbym wiedziała to ubrałabym się jakoś ładniej, poszła do makijażystki. A w ogóle to moje włosy są w masakrycznym stanie !!'- a pan na to tylko wybuchną śmiechem i powiedział ‘Ojj panno Anno, następnym razem tak zrobię’ ;P W ogóle to ja się nigdy nie przejmuję swoim wyglądem, ale musiałam to powiedzieć, no normalnie nie mogłam się powstrzymać. A tak jeszcze jak piszę o szkole to podobno mamy 29 dni otwarte, więc znowu nam lekcję przeminą. A jutro luz w szkole, bo jest nasze święto. Więc wszystkim dziewczyną oraz kobietą życzę wszystkiego naj. A teraz lecę na dół coś wszamać. Na razie  ;D


Piosenka dnia: Qwote feat. Pitbull- Same Shit

wtorek, 6 marca 2012

'Już masz, z kim iść' ;DD

coraz fajniejsze robią te bilety, chodzi mi głównie o szatę graficzną ;D

Hello!! Co tam u was słychać?? U mnie z dnia na dzień coraz lepiej. Pogoda jest świetna, więc czego chcieć więcej. Dzisiaj znowu nie poszłam do szkoły, ale to już raczej ostatni raz w tym miesiącu. Byłam sobie dzisiaj w Rzeszowie, bo miałam kilka spraw do załatwienia, a tak przy okazji byłam po bilety na mecz,<w bardzo dobrych miejscach> ;DD Za tydzień znowu zawitam na Podpromie, aż nie mogę w to uwierzyć. Dzisiaj rano rozmawiałam z rodzicami właśnie o biletach a mama tak do mnie ,,No to włączaj komputer i zamawiaj' A że jakoś zbiegiem okoliczności nikt z moich znajomych nie da radę w przyszłą środę iść ze mną no to odpowiadam mamie 'Ale ja nie mam z kim iść, a samej mnie na pewno nie puścicie'. A potem pyta się mnie 'To, kiedy jest ten mecz??', a ja 'Noo w przyszłą środę', na to ona 'Czekaj' i poszła coś tam sprawdzić, a potem przychodzi do kuchni i mówi 'Już masz, z kim iść' a ja takim znudzony głosem na to 'Taa ciekawe, z kim? ' a mama, że z nią, bo ma wtedy akurat wolne. Tak się ucieszyłam że masakra ;D Ojj nie wiem jak ona to ze mną zniesie, ale to nie będzie pierwszy raz, więc da radę, a przynajmniej tak myślę ;P Nooo niestety chciałam namówić też tatę, ale on nie da rady się urwać z pracy. Ale najważniejsze jest że jadę ;D Ale ta środa będzie szalona, wyjdę rano do domu, a wrócę pewnie dopiero po meczu, bo lekcje kończę dopiero o czwartej, a do domu nie ma sensu się wracać, bo i tak czy siak się spóźnię. Ale może się zwolnię z turystyki. A to się jeszcze zobaczy. Jeszcze jest w końcu tydzień do tego wydarzenia. A za chwilę siadam do książek i spróbuje się czegoś pouczyć na jutro. Noo nareszcie jutro środa i już tylko dwa dni do szkoły ;D Szybko leci ten czas, normalnie nie mam na nic czasu, bo jak przychodzę do domu, to nie chce mi się realizować moich zwariowanych pomysłów. A jak już mowa o pomysłach, to wpadła na genialny prezent dla mojej przyjaciółki z okazji imienin. Nie będę mówić, o co chodzi, bo zapeszę i się nie sprawdzi, ale mam nadzieje, że mi się uda. Trzymajcie kciuki. Bye ;D

Piosenka na dziś : Flo-Rida Ft. Sia 'Wild Ones' -- uwielbiam tą piosenkę 

piątek, 2 marca 2012

3:0 dla Resovii ♥

jastrzębski akcent, z Eneii ;D
Cześć !!! Dzisiaj moja notka będzie pełna radości, szczęścia i w ogóle samych pozytywnych epitetów. A czym jest to spowodowane. Przede wszystkim tym że weekend zaczęłam już wczoraj. Dzisiaj postanowiłam zostać w domu, bo nie za dobrze się czuła. Ale na szczęście już jest lepiej, choć głowa mnie trochę boli. Lekcje miałam dziś z tych lekkich, więc nic nie straciłam, a po za tym miałam z każdej z nich relacje na żywo ;D A drugim powodem mojej radości jest to że zakończyłam definitywnie leczenie mojego palca i w poniedziałek mogę zacząć pomału odbijać piłkę. A po trzecie Resovia wygrała, u nas na Podpromiu 3:0 przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi. Na meczu nie mogłam być, ale być może w przyszłym tygodniu będę już na play-off'ach. Zależy na kogo wpadniemy, ale na bank będę na ACH Volley. To jest mój 'must have', no może to stwierdzenie nie pasuje ale co tam, ten mecz będzie dla mnie obowiązkowy ;D A co do dzisiejszego to dwa pierwsze sety jak dla mnie bez historii, jak dla mnie dopiero trzeci przysporzył mi adrenalinki ;P Set w początkowej fazie dla JW, a potem do stanu 20:20, oba zespoły szły 'łeb w łeb'. W tzw. międzyczasie dwa asy Kubiaka, jeden Lotmana, jedenaście zepsutych zagrywek, challange dla Resovii, żółta kartka dla Kubiaka, i kilka hardcorowych akcji Gontariu.Przy stanie 19:20 efektowną obroną piłki z kwadratu dla rezerwowych popisał się Paul Lotman, ale niestety  w kontrze ze środka skończył Bontje. Ale brawa za odwagę dla amerykanina !!!!! :D A od stanu 21:20 kiedy to Lotman  pojedyńczym blokiem zastopował jastrzębianina górą była już tylko Resovia, as serwisowy Achrema i dwie ostatnie akcje Gontariu pierwsza na czyściutko na siatce ♥ Ojj to było miłe dla oka ;D A i mvp dla rumuna, należało się w 100%, A i 1oo lat dla Grzegorza Kosoka ;D Wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim zdrowia, bo ono jest najważniejsze. No i to by było na tyle, dzisiaj iście siatkarsko ;D

no i jubilat musi być ;D
P.S.
Oglądał ktoś wczorajszy mecz LM Arkas Izmir vs Lokomotiv Nowosybirsk ?? Wiecie co mi się przypomniało. A mecz Resovi z przed dwóch lat właśnie z LM przeciwko CSKA Sofia. Pamięta ktoś, a jeżeli nie to przypominajka  na dole w filmiku. Może nie było tak jak w Sofii, ale butelki w czasie meczu latały  po boisku ;P Skandal po prostu.


UPDATE :
Olsztyn wygrywa z Zaksą 1:3 !!! i Gdańsk z Warszawą 3:0 ;D