Siema!
Nie wiem jak u Was, ale piątkowy poranek na Podkarpaciu był masakryczny. Normalnie jak na Syberii, i nie przesadzam. Jak nigdy chciałam iść do szkoły, pomimo iż miałam kartkówkę z biologi i zadanie klasowe z polskiego. Niestety nawet nie udało mi się dotrzeć do szkoły, gdyż mój autobus nie dojechał na przystanek. Z jednej strony super, a z drugiej lipa, bo po południu miałam jechać na mecz ML. Warunki na drodze były fatalne, serio jeszcze w życiu nie widziałam tyle śniegu ! Za to wczoraj wyszło słoneczko :) I z tego jestem mega zadowolona !
Wczorajszy dzień spędziłam głownie przed tv, gdyż kanały sportowe aż wołały mnie aby pooglądać mecze !
Najpierw mecz Zenitu, którzy siatkarze z Kazania niespodziewanie przegrali ! Cóż mówi się trudno. Potem mecz Cuneo-Zaksa. Teraz pewnie pojawią się hejty i wg. Kibicowałam Cuneo, tak wiem to jest dziwne. Jestem Polką i powinnam kibicować moim rodakom. Uważam, że każdy kibicuje klubowi, któremu lubi i szanujmy to ! Ja osobiście nie przepadam za Zaksą , większą sympatią darzę klub z Włoch, no cóż to tyle w tym temacie. Gratulacje za walkę dla Kędzierzyna i życzę powodzenia dzisiaj ! Potem oglądałam 1/4 finału w snookera, biegi panów w Oslo, trochę tego było.
Dzisiaj podobnie. Rano niestety nie dane mi było oglądać startu w F1, bo poszłam na rano do Kościoła, ale akurat zdążyłam na studio po wyścigu. Za chwilę mecz o 3 miejsce w FF LM, potem finał, w międzyczasie konkurs skoczków, bieg Justyny Kowalczyk, biathlon i na koniec dnia znowu siatkówka czyli mecz S. Giustino - Andreoli LT. Uhh dzisiaj nie odejdę od tv :P Ale ja takie dni lubię :)
Ok teraz spadam na mecz o 3 miejsce a wy łapcie kilka zdjęć ze wczoraj.
No, ale w piątek to masakrycznie dało Wam popalić..
OdpowiedzUsuńZdarza się, jeszcze na pewno niejednokrotnie będziesz miała okazję pojechać na ML ;p
Eh co tam. Kibicujesz przecież komu chcesz nikomu nic do tego.
A przy tym zdjęciu z śniegiem aż zimno mi się zrobiło...
Ja tam lubię śnieg i uwielbiam, kiedy wszystko jest tak zasypane, ale kurde... nie w marcu... -.-
OdpowiedzUsuńslyszalam od kolegi, ze na podkarpaciu to masakra..
OdpowiedzUsuńZima jest fajna. Oglądana przez okno, w kubkiem gorącej czekolady w dłoni, haha!
OdpowiedzUsuńA tak poważnie - zima jest piękna na swój sposób, to na pewno, ale w mieście nie trwa to długo :/ Nie cierpię śniegu brudnego od piasku do posypywania chodników i całego syfu z ulic... A jak potem zaczyna topnieć i robi się ciapa, w której grzęzną nogi, to już w ogóle koszmar! Zimno, mokro, paskudnie, szaro, buro i spóźniające się niemiłosiernie autobusy. Nic fajnego :/ Zwłaszcza, jeśli trwa tak długo...
Chciałabym zobaczyć kiedyś zimę w górach, albo w Finlandii. Tam na pewno jest piękniejsza, niż w mieście ;)
Ale wydaje mi się, że ciągłe lato też nie byłoby dobre, bo ledwo słońce zacznie przygrzewać mocniej, to już ludzie narzekają. Nie dogodzisz.
Ja akurat lubię Zaksę, ale hejtować nie zamierzam ;) wyobraź sobie, jakie na mnie lecą hejty, za to że kibicuję Brazylii...
U mnie też, jest tyle śniegu, że masakra jakaś!! W niektórych miejscach jest nawet 1,5 metra! :)
OdpowiedzUsuńA właśnie to tylko tak u nas- Rzeszów, Lublin i te okolice. Masakra jakaś ://
Szkoda, że Zaksa zajęła 4. msc, ale liczy się podjęta walka. I nic nie szkodzi, że jej nie kibicowałaś, to przecież nie grzech być za kimś innym :)
U mnie też sporo śniegu, na szczęściu świeci słoneczko i wszystko ładnie się topi :)
OdpowiedzUsuńu mnie mało śniegu
OdpowiedzUsuńGenialne fotografie :*
OdpowiedzUsuńU mnie masa sniegu :*
U mnie tez zima,na szczęście ze słoneczkiem :]
OdpowiedzUsuńZdjęcia urocze.
Obserwujemy?
Wyśpij się z pretty-and-colour.blogspot.com
super zdjęcia :D
OdpowiedzUsuńWiem, ta zima tez mnie dobija . ;/
Ja również nie lubię zimy, także pjona. ;D Zimno, mnóstwo śniegu, spóźnienia...
OdpowiedzUsuńJa w sumie za ZAKSĄ również nie przepadam, także ich końcowy wynik jest mi obojętny. ;)
oj tak, tez nie cierpie zimy ..
OdpowiedzUsuńJa też już mam dość tej zimy... A dzisiaj u mnie od rana pada śnieg :(
OdpowiedzUsuńU nas w piątek odwołali wszystkie lekcje od godziny 11, ponieważ w szkole jest od groma dojeżdżających.. A potem dostać się do domu to była istna masakra. 13km jechałam przez godzinę :| I w dodatku autobus wyrzucił mnie 2km od mojego osiedla bo pług zakopał się na rondzie i nie było przejazdu.. Chodniki, ulice, wszystko było tak zaśnieżone, że wgl nie mogłam dojść do domu.. :D wiosno, przychodź!
OdpowiedzUsuńWitaj. Nie wiemy co się stało, ale miałyśmy małą awarię blogu i tym samym zostałyśmy zmuszone do ponownej zmiany adresu bloga! www.sport-naszym-okiem.blogspot.com - zapraszam i proszę o ponowną zmianę w linkach!
OdpowiedzUsuńale dużo śniegu ;o
OdpowiedzUsuńobserwujemy? ;)
u mnie dosłownie to samo za oknami -,-
OdpowiedzUsuńSyberia w pierwszy dzień wiosny!...
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjęcia!:*
OdpowiedzUsuń