sobota, 16 lutego 2013

Kaczki, gołębie i trener- czyli kogo możesz spotkac przez przypadek w Rzeszowie


Dzień Dobry !
Dzisiaj już sobota, jak ten czas szybko leci. Wczoraj byłam w Rzeszowie. Głównym celem wyjazdu było odebranie biletów na poniedziałkowy mecz. Idąc na Krakowską na jednym z mostków zauważyłyśmy stado kaczek i gołębi. Jako, że miałam aparat popstrykałam im trochę zdjęc. O dziwo bardzo fajnie pozowały heh :) Potem ruszyłyśmy w dalszą drogę. Będąc już na miejscu pierwszym miejscem o które zahaczyłyśmy była właśnie wyspa Asseco Resovi. Gdy już odebrałyśmy nasze skarby postanowiłyśmy usiąśc. Tak siedzimy i gadamy a koleżanka tak do mnie 'Ty patrz trener Kowal idzie' a ja tylko "Gdzie ? Gdzie ?" Miałyśmy nawet podejśc i życzyc powodzenia na meczach przeciwko Skrze, ale widac, że się spieszył więc go nie zaczepiałyśmy. Poczekałyśmy jeszcze chwilę w nadziei, że może reszta resoviaków wyłoni się z siłowni ale tak jednak się nie stało :p Potem jeszcze szybki kurs do Galerii w poszukiwaniu gry na PSP i do domu. Niestety nie dane mi było zostac na mecz MPJ, ale kto wie może się jeszcze wybiorę !
Teraz zostawiam was z kilkoma zdjęciami z wczoraj :)
Udanego weekendu !!


<3

18 komentarzy:

  1. Kaczki i gołąbki fajne, ale szkoda że jednak nie poszlaś na żaden mecz. Liczyłam na zdjęcia;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. mamo, oddaj mi te bilety <3 moja Skra *.*
    a zdjęcia przepiękne !

    OdpowiedzUsuń
  3. To ciekawie miałaś! Ja zawsze jak jadę do większego miasta, to mam nadzieję spotkać kogoś znanego-związanego ze sportem lub nie:) Niestety, takie coś udało się tylko mojej mamuśce, i to raz:)
    Milego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie zdjęcia ;)
    Jaki masz aparat i obiektyw, jeśli można wiedzieć? :)
    A biletów zazdroszczę... Oddałabym wszystko, żeby tam być :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pamiętam jak na Rzeszowskim deptaku spotkałam kiedyś Anastasi'ego.. Ale szedł z kilkoma osobami i zaciekle rozmawiali więc.. wolałam nie przeszkadzać :D

    Mecz, mecz, mecz! Już nie mogę doczekać się jutra.. Dwa dni takich emocji.. Moje gardło tego nie wytrzyma :P Dobrze, że są ferie bo potem bym im w szkole `chrypiała` :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurde, być na mecz, na takim meczu! Czekam na relację rzecz jasna :)
    Było zrobić zdjęcie Panu Kowalowi :>
    Ja bardzo lubię kaczki :>

    OdpowiedzUsuń
  7. sliczne zdjecia :)
    obserwujemy? http://hahoda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kaczki są takie słodkie. :) Zazdroszczę takiego meczu. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowne zdjęcia :) miałaś duże szczęście ,że spotkałaś znaną osobę :)
    zapraszam do mnie na świeżutki post :)

    pozdrawiam - black-olivves.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Łał, ale fajnie ^^ Ja zapewne bym nie poznała go :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne zdjęcia :D


    Zapraszam na REKRUTACJĘ: http://teenagers-troubles.blogspot.com/2013/02/reaktywacja-bloga.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda, że wam się nie udało :(
    Ładne zdjęcia
    Zapraszam ^^

    OdpowiedzUsuń