| takie jakieś odzwierciedlające mój natrój :P |
Dzisiaj zapewne będzie jakiś dłuższy post, bo chce tu wyrzucic kilka rzeczy których leży mi na sercu i bardzo ciąży ! Więc jak nie chcecie czytac mojego użalania się nad sobą to odpuście sobie.
Może zacznę od dzisiejszego dnia. W szkole męczarnia. Trzy sprawdziany- to mimo wszystko ponad moje siły. Na szczęście wróciłam przed momentem do domu i nie muszę się uczyc, bo jutro nie idę do szkoły- jadę do okulisty na kontrole !
Za to sobotni wieczór był masakryczny. Jednym optymistycznym akcentem było to że zyskałam nową ksywkę ;D Ale nie o tym miałam pisac. Jak wam wspominałam we wcześniejszej notce z niecierpliwością czekałam na mecz Resovi ;D Punktualnie o 17 zasiadłam przed moim starym radiem i czekałam na relacje z meczu. Dobra wszystko pięknie ładnie, pierwszy set wygrany do 14. W drugim secie zaczęły się drobne kłopoty, na szczęście przy stanie 20:20 na zagrywkę wszedł Łukasz Perłowski rozstrzelał się zagrywką i zyskał kolejne 5 punktów przez które wygraliśmy tego seta. No i aż chciało się aby wygrac trzeciego seta. No ale wtedy siadło wszystko, zaczęło się sporo zmian. Całego seta goniliśmy częstochowian, noo niestety nie udało się. A potem było już tylko gorzej, błędy na zagrywce, na przyjęcie wszystko się posypało ;( Po meczu siedziałam i po prostu ryczałam. Ryczałam z bezsilności. Tak już mam. Siatkówka mnie przez te kilka lat rozczuliła. Ale już nie będę pisac o tym co było. Teraz czeka nas mecz w środę z Cuneo i mam nadzieje, że chłopaki pokarzą się z lepszej strony, o wiele lepszej !! Nie zawiodą siebie, ani nas kibiców. Czekam z niecierpliwością na środę !!!! Niestety kłopoty zdrowotne nękają jeszcze Piotra Nowakowskiego i Oliega Achrema, którzy w czwartek mają wybrac się na konsultacje lekarską do Lublina. Zdrowia chłopaki.
Jeśli jestem jeszcze przy siatkówce, to w ten weekend oprócz meczy Resovi oglądnęłam dwa powtórkowe mecze- pierwszy ZAKSA-Jastrzębie, drugi Trefla- Effector. Jakoś nie przeżywałam ich bardzo. Spodobały mi się buciki G. Łomacza !! Podeszwa genialna (chociaż żółta :P)! No i wczoraj oglądałam jeszcze mecz Cuneo vs Piacenza. Taki przedsmaczek przed środą. I tak po za tym w niedziele nie robiłam, noo byłam jeszcze u koleżanki.
Notka bardzo objętościowa, dawno takiej nie było :P Nie wiem kiedy się odezwę. Powinnam w środę wieczorem, będzie niespodzianka !!
Trzymajcie się !!


