21.01.2012 ♥;) wtedy się nie udało, ale teraz się uda ;)
Cześć !!!! Zabieram się do napisania tej notki już jakąś godzinę i nie mogę nic napisać. Dzisiaj siedzi we mnie tyle pozytywnych emocji że po prostu nie wiem jak mam to ubrać w słowa. Może w jedno: Dziękuje !!!! Wiem, że to jeszcze nie koniec, jeszcze dużo pracy przed chłopakami. Ale ja wierzyłam, wierzę i będę wierzyć w zwycięstwo, w podium, w ten najcenniejszy medal, trofeum które mam nadzieję, że wróci na Podkarpacie po 37 latach. Teraz jest to na wyciągnięcie ręki, i wiem że w tym roku jest to możliwe. Dzisiaj sobie uświadomiłam że siatkówka to moje życie, nie z powodu tych triumfów, ale z tego, że jest ona u mnie na pierwszym miejscu, potrafię sobie czegoś odmówić, zagospodarować tak czas, aby starczyło mi go właśnie na ten sport, w miarę możliwości próbuje też pojawiać się też na hali. Jest to trudne, bo to szkoła, nauka która w tym wieku staje się priorytetem, albo na przeszkodzie stają rodzice, ale próbuje. Walczę o swoją pasję, i nikt nie jest w stanie mi jej odebrać. Dobraa koniec tych smętów, boo tak jakoś smutniej zaczęłam pisać. Już się soboty nie mogę doczekać. Ale to jeszcze kilka dni. Na razie kończę, może jutro, po prawdopodobnie nie idę do szkoły napiszę co się u mnie dzieję dzieje szkoła i te sprawy. A noo i przepraszam że dzisiaj tak chaotycznie. Dobranoc i pozdrawiam :D